Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 93196.54 kilometrów - w tym 3599.80 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 6.72km
  • Czas 00:18
  • VAVG 22.40km/h
  • VMAX 34.60km/h
  • Kalorie 292kcal
  • Podjazdy 38m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piątek, 8 listopada 2019 · dodano: 08.11.2019 | Komentarze 4

Dom - p. - dom.
Jutro dzień przerwy w kieracie.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 6.65km
  • Czas 00:18
  • VAVG 22.17km/h
  • VMAX 35.89km/h
  • Kalorie 293kcal
  • Podjazdy 39m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czwartek, 7 listopada 2019 · dodano: 07.11.2019 | Komentarze 2

Dom - p. - dom.
Nihil novi sub sole et stellae. Czy coś.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 6.68km
  • Czas 00:18
  • VAVG 22.27km/h
  • VMAX 36.36km/h
  • Kalorie 295kcal
  • Podjazdy 42m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć na czarno zrobiona

Środa, 6 listopada 2019 · dodano: 06.11.2019 | Komentarze 4

Dom - p. - dom.
Powrót w niewielkim deszczu, za to gigantycznych korkach z powodu kolejnych remontów - a konkretnie kładzenia asfaltu po ciemku w godzinach szczytu - czyli samo gęste. Stąd średnia muchosmołowa.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 6.72km
  • Czas 00:17
  • VAVG 23.72km/h
  • VMAX 36.25km/h
  • Kalorie 291kcal
  • Podjazdy 42m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wtorek, 5 listopada 2019 · dodano: 05.11.2019 | Komentarze 0

Dom - p. - dom.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 6.67km
  • Czas 00:18
  • VAVG 22.23km/h
  • VMAX 34.38km/h
  • Kalorie 290kcal
  • Podjazdy 37m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Poniedziałek, 4 listopada 2019 · dodano: 04.11.2019 | Komentarze 4

Dom - p. - dom.
Rano silny wiatr prosto w ryj, a po południu korki. Na szczęście w p. odwiedził mnie kol.Bitels, więc dzień okazał się nie być całkiem straconym :)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 43.33km
  • Czas 01:41
  • VAVG 25.74km/h
  • VMAX 52.49km/h
  • Kalorie 1849kcal
  • Podjazdy 283m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zjeżona pętelka i nie tylko

Niedziela, 3 listopada 2019 · dodano: 03.11.2019 | Komentarze 8

Ostatni dzionek z Triduum Psalnego, czyli wolnego z psacerami w roli głównej :) Dziś od rana wycieczka z M. i psem po Łagiewnickim Lesie - od Arturówka do Modrzewia.

A po południu, w związku z nadal silnym wiatrem z SE pętelka tuż przed zmierzchem - ale, by nie było nudno - nietypowa, bo w kształcie zjeżona: powrót zatem przez miasto jeża, czyli przez Zgierza ;) Przy okazji wpadł na fragmencie zjazdu z wiatrem w Ukrainie sympatyczny Vmax.

A od jutra pies znów niewybiegany, a ja - niewyjeżdżony. I tak kolejne 5 dni :( Ale jeszcze dziś wieczorem zapewne następne jakieś 5 kilometrów marszo-psiegu po osiedlu! I dopiero wtedy wreszcie wyciągnę na dziś kopyta...



  • DST 42.66km
  • Teren 1.61km
  • Czas 01:39
  • VAVG 25.85km/h
  • VMAX 44.53km/h
  • Kalorie 1821kcal
  • Podjazdy 263m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Klasyczna pętelka i nie tylko

Piątek, 1 listopada 2019 · dodano: 01.11.2019 | Komentarze 8

Aktywne;) Święto Zmarłych!:

Rano z M. i psem na istny marszobieg po lesie - prawie 8 km-ów.

Po południu klasyczna pętelka rowerowa: mimo dość silnego wiatru z SE, a więc przeważnie bocznego, jechało się nie najgorzej, co też przełożyło się na przyzwoitą średnią. I nawet jeden prawdziwy kolarz chciał być miły i mnie doganiając po drodze pochwalił za tempo i zaprosił na... wyścigi :-O - taa, na Meridzie z sakwami :D
Przy okazji odkryłem, że dzisiejsza trasa nie zawiera ani jednego cmentarza po drodze, więc i problemów z samochodzistami nie było :)

A już po ciemku czterokilometrowy spacer - tym razem tylko z M. na cmentarz.

Żeby tak codziennie było Święto Zmarłych, ech!

EDIT: a wieczorem kolejny marszobieg z piesem na dystansie 4.70 km-a. Pies jest (w przeciwieństwie do mnie;) nie do zdarcia!



  • DST 6.71km
  • Czas 00:18
  • VAVG 22.37km/h
  • VMAX 35.53km/h
  • Kalorie 292kcal
  • Podjazdy 37m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z pięćset +

Czwartek, 31 października 2019 · dodano: 31.10.2019 | Komentarze 2

Dom - p. - dom.
Wszędzie ruch jak w Święto Zmarłych, ale udało się rzutem na taśmę doczołgać do marnych kilometrów 500+ w październiku.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 14.58km
  • Teren 0.01km
  • Czas 00:37
  • VAVG 23.64km/h
  • VMAX 35.93km/h
  • Kalorie 637kcal
  • Podjazdy 99m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z dorabianiem

Środa, 30 października 2019 · dodano: 30.10.2019 | Komentarze 4

Rano do p. bardzo na okrętkę (czyli m.in. do końca Liściastych asfaltów), aby - korzystając ze słonecznej, acz chłodnej (szron!) aury dorobić choć kilka km-ów do październikowej nędzy.
Powrót po ciemku, więc klasycznie.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 141.10km
  • Teren 0.67km
  • Czas 05:21
  • VAVG 26.37km/h
  • VMAX 50.50km/h
  • Kalorie 5999kcal
  • Podjazdy 389m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze
Uczestnicy

Wawa bez kebabu

Poniedziałek, 28 października 2019 · dodano: 28.10.2019 | Komentarze 9

Tytuł trochę smutny, ale najpierw wczorajszy rekordowo długi jak dotąd psacer z Tobikiem - po Uckich Pagórkach - RELIVE z fotkami :)

A dziś z rana ruszyliśmy z Kol.aardem na Warszawę - ja miałem do posprzątania kolejny rodzinny cmentarzyk (czyli ten, co zwykle, gdy jadę do Wawy) - aard chciał koniecznie zjeść ponoć zjawiskowe kebaby z budki przy dworcu Warszawa-Śródmieście, czemu też zasadniczo nie byłem przeciw ;)

Do Kasków jechało się znakomicie z wiatrem (średnia grubo ponad 28 km/h) - w rzeczonych Kaskach spotkaliśmy umówionego Meteora:

 Fot. Meteor2017

Ponieważ rano za krótko ładowałem zegarek, więc dzisiejsza trasa częściowo zapisała się tylko w Endo w komórce - stąd nie wrzucam Relivów, bo to bez sensu (byłoby ich 4), a zamiast nich - fotki.

Z Kasków pojechaliśmy moją zwykłą trasą nieco wolniej (ze względu na nawet nie skrzypiący, a pięknie ćwierkający napęd meteorowy;) i dojechaliśmy do parku Bajka w Błoniach:

 Fot. Meteor2017
 Fot. Meteor2017
Po Parku Bajka jeszcze błońska Pchła Szachrajka...
 Fot. Meteor2017

...i już znów we dwóch (Meteor zawrócił do rodzinnego Żyrka) doczłapaliśmy o pierwszym zmierzchu na cmentarz. Tu szybkie porządki i ładowanie zegarka - i w drogę: jednak nie tak, jak zazwyczaj jeżdżę na Zachodnią, by nie wbijając się zbytnio w Wawę wsiąść w powrotny pekap - a na wspomniane kebaby. I tu nastąpił dramat w zeru kalorii: otóż Pani Kebabowa nie miała już mięsa! Płacz i burczenie brzuchami nie pomogło... mi został na pocieszenie McDonald's na Centralnej, a aardowi jakaś buła o nazwie "katalońska". Ale zamieszek chyba nie wywołała ;)

Wsiedliśmy zatem w najbliższy pekap na Uć - jazda luksusowa, bo było pusto - i po godzinie z hakiem byliśmy w rodzinnym grodzie. A z dworca już tylko do domu - i wyszło ponad 140 km-ów z niezłym czasem, choć znacząco sponiewieranym koszmarno-dedeerową jazdą po Wawie i Uci. Cóż zrobić - i tak fajna wycieczka wyszła :)

A - no i stuknęło tyle km-ów, co w całym zeszłym roku!