Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92663.70 kilometrów - w tym 3567.21 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 46.24km
  • Teren 0.03km
  • Czas 01:54
  • VAVG 24.34km/h
  • VMAX 42.66km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 2036kcal
  • Podjazdy 213m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Jamboru

Sobota, 17 sierpnia 2019 · dodano: 17.08.2019 | Komentarze 2

Z M. w odwiedziny na działkę do letniskowo zamieszkałej mamy.
Dokładnie pod umiarkowany, w pysk wiejący wiatr SSW. Ponadto obładowani (a przynajmniej ja;) jak wielbłądy, bo m.in. ze śpiworem i namiotem - w związku z tymi faktami średnia, można rzec: cherlawa.



  • DST 6.55km
  • Czas 00:17
  • VAVG 23.12km/h
  • VMAX 37.55km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Kalorie 287kcal
  • Podjazdy 39m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piątek, 16 sierpnia 2019 · dodano: 16.08.2019 | Komentarze 0

Dom - p.12h - dom.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 92.46km
  • Teren 0.28km
  • Czas 03:46
  • VAVG 24.55km/h
  • VMAX 37.40km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 4050kcal
  • Podjazdy 204m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wawa z M. częściowo pe-ka-pem

Czwartek, 15 sierpnia 2019 · dodano: 15.08.2019 | Komentarze 8

Do Wawy nietypowo, bo po pierwsze bez wiatru, po drugie z Łowicza, bo wcześniej koleją - a po trzecie w towarzystwie M. (stąd drugie wynikające z pierwszego i trzeciego... czy jakoś tak;)

Generalnie bez korzystnego podmuchu ponad 130 km-ów byłoby dla M. trochę za daleko, więc na początek podjechaliśmy na Kaliską - po drodze zdarzenie niemiłe: kraksa auta z sygnalizatorem i rowerzystą na ruchliwym skrzyżowaniu - podejrzewam, że auto mogło wymusić pierwszeństwo mimo rowerzysty na przejeździe, a chcąc go w ostatniej chwili ominąć rąbnęło w sygnalizator. Efekt: cały przód auta rozbity w drebiezgi i leżący rowerzysta - ruszał się, a pomoc już była wezwana wcześniej, więc nie tworzyliśmy sztucznego zbiegowiska i pojechaliśmy dalej. A tu na następnym skrzyżowaniu - kolega na kolarce :) Ucięliśmy sobie chwilę gadki, ale za trochę jechał w bok, więc długo to nie trwało.

Na Kaliskim wsiedliśmy do strasznie, jak to przy święcie zatłoczonej rowerowo i ogólnie e-ŁKI - na szczęście za Stryjkowem się na tyle wyluzowało, że było gdzie usiąść.

Po dotarciu do Łowicza ruszyliśmy wreszcie rowerowo na Wawę - najpierw główną trasą na Skierniewice (spory ruch - głównie do Nieborowa); za Nieborowem już stałą moją trasą na Wawę jechaliśmy sobie dość niespiesznie - w Bolimowie obejrzeliśmy czerwony gong przeciwpożarowy zrobiony z butli z chlorem, czy tam innym iperytem z czasów I wojny światowej oraz pobliskie cmentarzyki wojenne w Woli Bolimowskiej i Huminie - efekt butlowania wroga. Dłuższy postój odbębniliśmy w rowerowo kultowych Kaskach (za Shimanowem;) pod miejscową... tężnią :) A potem już bez postojów, mijając tak zacne drogowskazy jak Żaby, Gole, Bramki i Bożą Wolę - dociągnęliśmy na Błonie :)

W Błoniu zbudowali (i nadal ją przedłużają poza miasto) asfaltową dedeerówę - ale nie po tej stronie, co by pasowało przy tym kierunku jazdy, więc nie testowaliśmy - może następnym razem. Kolejny krótki postój to zakup zniczy tam, gdzie zawsze, czyli w Żbikowo-Pruszkowie - i za kilka km-ów byliśmy na rodzinnym cmentarzyku ogarnąć po półrocznym niebycie bałagan jeszcze z Wielkanocy :(

A stąd jeszcze dycha na Zachodnią przeważnie nową asfaltówką rowerową (polecam, naprawdę! Bardzo intuicyjna, żadnych niepotrzebnych zakrętów, krawężników etc.) wzdłuż Połczyńskiej - i już za chwilę był dworzec. Mieliśmy jeszcze głodzinkę, więc skorzystaliśmy z miejscowego Maka (mrożona kawa karmelowa i duża cola - mniam!). Pociąg tym razem (ŁKA Sprinter) przyjechał puściutki, więc luksusowo i zanim się obejrzeliśmy - już byliśmy na Fabrycznej. A stąd już tylko kwadrans - i dom.

Średnia dziś jak na Wawę kiepska (bo bez wiatru, jak wiał, to słaby boczny z S, na koniec nawet w pysk z E), ale jak na niespieszną jazdę z M. - całkiem dobra :) Stówka może by i wyszła, gdyby mi się chciało na koniec już po ćmaku jeszcze dokręcić - ale mi się nie chciało ;)

Relive zasadniczej części trasy (Łowicz-cmentarzyk rodzinny) z fotkami - TU.



  • DST 6.63km
  • Czas 00:17
  • VAVG 23.40km/h
  • VMAX 37.87km/h
  • Kalorie 286kcal
  • Podjazdy 39m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Środa, 14 sierpnia 2019 · dodano: 14.08.2019 | Komentarze 0

Dom - p.12h - dom.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 32.01km
  • Czas 01:16
  • VAVG 25.27km/h
  • VMAX 36.25km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 1387kcal
  • Podjazdy 142m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Glizda Ucka

Wtorek, 13 sierpnia 2019 · dodano: 13.08.2019 | Komentarze 2

Sprawunkowo (podlać kwiatki) oraz trochę krajoznawczo (czyli do końca asfaltu na skraju Lublinkowego Lasu) po Mieście Uć. Wybór możliwie najszybszych wariantów zaowocował dobrą jak na miasto średnią.

Silny wiatr z W; trasa w kształcie tytułowym - TU.

Kategoria 1. Only Uć


  • DST 50.81km
  • Teren 0.39km
  • Czas 01:58
  • VAVG 25.84km/h
  • VMAX 48.31km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Kalorie 2162kcal
  • Podjazdy 324m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Parne Pagórki

Poniedziałek, 12 sierpnia 2019 · dodano: 12.08.2019 | Komentarze 5

Klasyczna Pętelka z początkowym rozwinięciem na Uckie Pagórki: duszno, chwilami gorąco (gdy wyłaziło słońce) - a cały czas zbyt ciepło. Dodatkowo wzmagający się wiatr z SW, przeszkadzający 2/3 drogi. Jechało się więc słabo, a mimo to średnia wyszła zaskakująco (jak na dyspozycję dnia dzisiejszego) pozytywna. Poza tym - bez większych i mniejszych przygód. W ogóle to jakieś niechciejstwo rowerowe mnie opanowało od tygodnia, więc dzisiejszy wyjazd może nie zakrawa na bohaterstwo, ale na ćwiczenie silnej woli - z pewnością.

Trasa - TU.



  • DST 6.62km
  • Czas 00:17
  • VAVG 23.36km/h
  • VMAX 38.16km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 287kcal
  • Podjazdy 37m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niedziela, 11 sierpnia 2019 · dodano: 11.08.2019 | Komentarze 2

Dom - p.11h - dom.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 6.70km
  • Czas 00:18
  • VAVG 22.33km/h
  • VMAX 35.93km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 288kcal
  • Podjazdy 37m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piątek, 9 sierpnia 2019 · dodano: 09.08.2019 | Komentarze 0

Dom - p.12h - dom.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 30.02km
  • Teren 2.68km
  • Czas 01:13
  • VAVG 24.67km/h
  • VMAX 42.05km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Kalorie 1264kcal
  • Podjazdy 234m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leśna lampka z guzem abażuru

Czwartek, 8 sierpnia 2019 · dodano: 08.08.2019 | Komentarze 11

W pierwotnych, ale całkiem w sumie nieskrystalizowanych planach miała być dziś dawno niejeżdżona Wawa z zapowiadanym silnym wiatrem z W - cóż, kiedy wyraźny wektor z N (zamiast z S) skutecznie mnie zniechęcił do tego pomysłu, gdyż oznaczałoby to tyleż korzyści płynących z jazdy na E, co niekorzyści związanych z fragmentami na NE. Pozostało więc wykręcić takie coś, co by wiatr był jak najmniej dokuczliwy - wybór padł zatem na Las Łagiewnicki i w miarę zaciszne dolinki w okolicach Smardzewa.

Obyło się bez większych przygód (może poza próbą zdmuchnięcia z jezdni - nie przez wiatr, a autobus dalekobieżny). Po drodze jeszcze posłużyłem (mimo wolnego dnia;) jako informacja turystyczna dla starszych państwa, którzy chcieli dojechać nad kąpielisko, a zatem zapewne nad Arturówkowe Stawy, bo innych kąpielisk w promieniu wielu km-ów brak. Czy trafili - tego nie wiem: choć byłem tam trochę później, nigdzie ich nie widziałem. Może ich zjadły jakieś Dziki - Miejscowe, albo Podróżniki :D

Koniec końców pokrążyłem jeszcze chwilę po osiedlu dobijając do nędznych trzech dych (ech to lenistwo...) - w sumie wyszła dość klasyczna Leśna Lampka z czymś podejrzanym doczepionym do abażuru :)



  • DST 5.79km
  • Czas 00:15
  • VAVG 23.16km/h
  • VMAX 36.11km/h
  • Kalorie 248kcal
  • Podjazdy 34m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Środa, 7 sierpnia 2019 · dodano: 07.08.2019 | Komentarze 2

Dom - p.12h - dom.
Powrót w rozpoczynającej się właśnie nawałnicy.
Kategoria 1. Only Uć