Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 93906.59 kilometrów - w tym 3623.16 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.00 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 46.68km
  • Teren 0.10km
  • Czas 01:56
  • VAVG 24.14km/h
  • VMAX 48.60km/h
  • Temperatura 11.6°C
  • HRmax 157 ( 85%)
  • HRavg 129 ( 70%)
  • Kalorie 731kcal
  • Podjazdy 168m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Jamboru via tam i siam

Niedziela, 25 października 2026 · dodano: 25.10.2026 | Komentarze 0

Powrót z działki, ale najpierw jeszcze poranny spacer nad rzeczkę opodal krzaczków. Piękna jesień!

https://strava.app.link/frvBd6RHw7b

A potem już jazda, ale inną opcją niż zwykle, ponieważ trzeba było przetestować nowy asfalt (wcześniej była leśna szutrówka) między Ślądkowicami, a Pawlikowicami oraz zajrzeć przed apogeum Akcji Znicz na jeden z rodzinnych cmentarzy - w Pabianicach.

Sama jazda chwilami bajeczna, bo wiał niezwykle mocny wichrzyciel z SSW - ale krótkie odcinki przy bocznym, a nawet przednim podmuchu - koszmarne, zwłaszcza, że sakwy obładowane działkowym szmateksem do prania po całym sezonie, co zwłaszcza na różnych Pabianickich Górkach dało do wiwatu i odcięło na tyle, że musiałem się ratować kawą i kanapkami w przydrożnym Maku. Po drodze jeszcze zawijka do mamy z zebranymi wczoraj grzybkami.

Od dziś czas zimowy, zatem tradycyjnie podaję temperaturę nie maksymalną, a minimalną zanotowaną podczas jazdy.




Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!