Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 93878.37 kilometrów - w tym 3622.65 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.00 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

1. Only Uć

Dystans całkowity:29709.49 km (w terenie 719.76 km; 2.42%)
Czas w ruchu:1337:34
Średnia prędkość:22.21 km/h
Maksymalna prędkość:55.20 km/h
Suma podjazdów:45483 m
Maks. tętno maksymalne:182 (156 %)
Maks. tętno średnie:158 (85 %)
Suma kalorii:301046 kcal
Liczba aktywności:1622
Średnio na aktywność:18.32 km i 0h 49m
Więcej statystyk
  • DST 26.10km
  • Teren 0.60km
  • Czas 01:29
  • VAVG 17.60km/h
  • Temperatura -9.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć po ślizganemu

Wtorek, 11 grudnia 2012 · dodano: 11.12.2012 | Komentarze 0

Masakrycznie powolne od M. do p. na K. i na abarot - nieco inną trasą, bo via Wigilia u Taschenmachera - stąd sakwy przytyte prezentami (i przy okazji zakupami).
Rano potrójny axel (ustany!) w koleinie po autobusie w towarzystwie sunących tuż obok aut... Robi się naprawdę niefajnie, chyba póki co dam sobie spokój z jazdą po mieście, koncentrując się na działalności wywrotowej np. w jakimś opłotkowym lesie ;)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 20.70km
  • Teren 0.70km
  • Czas 00:58
  • VAVG 21.41km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć serwisowa

Wtorek, 4 grudnia 2012 · dodano: 04.12.2012 | Komentarze 0

Z okazji wolnego: szybki wypad sprawunkowy: najpierw do Piasty-Kołodziei w sprawie roweru M. (przy okazji wymiana zgrzytających pedałów w Meridzie), potem dawno nie odwiedzanymi skrótami zarzewskimi do nowej drogi rowerowej wzdłuż ulicy Ariadnowej;) - droga co prawda asfaltowa, ale ma kilka niefajnych rozwiązań - ocena ogólna: słaba czwórka. Kółko dla rozrywki po Parku W. i na abarot drogą, następnie jeszcze do serwisu telefonów (nic nie załatwiono) i skrótami Augustowskich Lasów do M.
Wiatr dość silny z SES, momentami nieco sypał puchem, a sakwy zostały w domu, więc na lekko.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 26.60km
  • Teren 0.60km
  • Czas 01:21
  • VAVG 19.70km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć

Poniedziałek, 3 grudnia 2012 · dodano: 03.12.2012 | Komentarze 0

Od M. niespodziewanie do p. na K. pod dość silny wiatr; z p. na K. do M. już z wiatrem i nieco inaczej.
Sakwy lekkie, a jak będzie wreszcie odsłuch, to z pewnością o tym wspomnę.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 28.90km
  • Czas 01:27
  • VAVG 19.93km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć kursowa

Niedziela, 2 grudnia 2012 · dodano: 02.12.2012 | Komentarze 0

Od M. z superciężkimi sakwami do p. na P., gdzie kurs o mieście U.; stąd do d. z jeszcze cięższymi, a z d. do m. via miasto (dla odmiany) tylko z ciężkimi.
Wiatr słaby z SE, a bez odsłuchu jest do du...
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 27.90km
  • Teren 0.20km
  • Czas 01:21
  • VAVG 20.67km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć mimo wolnego

Sobota, 1 grudnia 2012 · dodano: 01.12.2012 | Komentarze 0

Od M. do d. po materiały kursowe, więc sakwy lekkie. Z d. do M. niemal tak samo, tyle, że z materiałami, więc sakwy przytyte.
Wiatr zazwyczaj boczny, niebyt silny. Odsłuch padnięty i kto wie, kiedy \padłychpowstanie...
Miejscami ślisko!
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 27.90km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:27
  • VAVG 19.24km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć

Środa, 28 listopada 2012 · dodano: 28.11.2012 | Komentarze 0

Od M. do d. via Kosodrzewiny; z d. do p. na P. via Dymano i z p. na P. do M. jak zwykle ostatnio.
Wiatr niezbyt silny z SE, sakwy niezbyt ciężkie, a w przednim kole znów niezbyt powietrza :(
Odsłuch nadal w remoncie.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 23.60km
  • Czas 01:06
  • VAVG 21.45km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć

Poniedziałek, 26 listopada 2012 · dodano: 26.11.2012 | Komentarze 0

Od M. do p. na P.; z p. na P. do M.
Wiatr słaby, sakwy lekkie, uraz do jazdy po mieście dosyć silny, przejazd przez kolizyjne skrzyżowanie bez przykrych niespodzianek tym razem. Odsłuch nadal w remoncie.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 3.80km
  • Teren 1.10km
  • Czas 00:12
  • VAVG 19.00km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Piasty-Kołodziei

Czwartek, 22 listopada 2012 · dodano: 22.11.2012 | Komentarze 0

W ramach sprostowań Klubu Krzywego Koła od M. do serwisu na skróty po nową obręcz. Z powrotem bezrowerowo, a Merida spędza noc w rowerowym szpitalu. Ja też czuję się cokolwiek sponiewierany, więc chwila nierowerowego wytchnienia wszystkim dobrze zrobi.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 23.10km
  • Czas 01:09
  • VAVG 20.09km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

OPACZNOŚĆ czuwa nade mną

Wtorek, 20 listopada 2012 · dodano: 20.11.2012 | Komentarze 2

Miałem cichą nadzieję, że Tydzień Pecha za mną... a gdzie tam!
Pojechałem sobie od M. do p. na P. z wiatrem, bez odsłuchu i z sakwami w połowie pustymi (zaś w połowie pełnymi). Tu jeszcze jakciemoge.
Ponieważ P. rozkopana, a objazd dla rowerów woła o pomstę do nieba (nie dalej jak dziś w nocy parę godzin na pewnym forum rowerowym przedyskutowałem na ten konkretnie temat), więc z p. na P. jadę sobie z sensem, czyli nie objazdem i legalnie, czyli nie po rozkopach, gdzie zakaz rowerów. Jadę sobie zatem Nawrot, skręcam w Kilińskiego, tu - jak zwykle o tej porze - korek. więc zgodnie z przepisami omijam ów korek prawą stroną, zmienia się przy Piłsudskiego na zielone wprost, jadę wprost - i w tym momencie widzę, że auto, które niby jedzie tak jak ja, a będące z mojej lewej jakieś 0,5 metra ode mnie, nagle skręca w prawo wprost na mnie! Wiedząc, co się zdarzy za chwilę (jestem bez szans uniku), dociskam pedały na max, skręcam w prawo i już lecę pięknym szczupakiem. Taaaka ryba - pięciometrowa.
Leżę. Leżę i paczam, co też ten srebrny stwór zamierza dalej ze mną poczynić. Na szczęście przystanął.
Skoro już mnie nie chce pożreć, zbieram i kolekcjonuję swoje i rowerowe części i nawet widzę, że na szczęście rower cały (oprócz zaczepu przedniej lampki) i zdrowy! Ja (prawie) też! Niech żyją sakwy wypchane, które zamortyzowały uderzenie auta, a następnie upadek roweru!
Kierowca jest pełen skruchy, daje stówę(!) na nowe światełko, a ja się nie gniewam, bo leci mi z łokcia i nie mam czasu na ąę. W międzyczasie nie wiadomo skąd pojawia się nagle koleżanka Keltoi na rowerze z dawien dawna nie widziana i mi opatruje chusteczką stłuczenie. Co za zbiegi wszelkich okoliczności!
Próbujemy tymczasowo jakoś umocować światełko, w końcu się to udaje (o opaczności opaczna - kalendarzykiem Masy Krytycznej! :D), chwilę gadamy - i w drogę! Ja z opadającym co chwila światełkiem, rosnącą bania na udzie etc. Jakoś dowlokłem do M.
Co jutro? ;>
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 23.90km
  • Czas 01:09
  • VAVG 20.78km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć

Poniedziałek, 19 listopada 2012 · dodano: 19.11.2012 | Komentarze 2

Od M. do p. na P. i z P. na P. do M.
Ponieważ P. na pierwszym odcinku rozkopana, więc jest zakaz wjazdu rowerów. Nie ma natomiast zakazu wjazdu pojazdów docelowych, riksz, pieszych, rolkarzy i Baby Jagi na miotle. Za to rowerzystom zgotowano dziurawy chodnik wzdłuż Kośc. i kontrapas będący drogą bez wylotu do kompletu.
Dzięki Panu Oficeru Od Roweru! :/
Z powrotem Nawrotem i Kilińskiego, bo kto by się tam chciał bawić w prowadzanie roweru, mój rower sam się dobrze prowadzi, a ja jestem od tego, żeby nim jeździć!
Wiatr słaby, sakwy lekkie, odsłuch nadal nieobecny. Może jutro?
A na koniec jeszcze do wygiętej felgi (chyba jednak będzie wymiana) dołączył grzegocząco-stuczący pedał. Przepraszam wszystkie pedały, jeśli poczuły się urażone tym stukaniem. I grzegotaniem. Ale to nie ja, to Merida :P
Kategoria 1. Only Uć