Info
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2024
2023
2022
2021
2020
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
Zaliczone rowerowo gminy:
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2025, Grudzień13 - 7
- 2025, Listopad7 - 2
- 2025, Październik7 - 2
- 2025, Wrzesień10 - 3
- 2025, Sierpień9 - 8
- 2025, Lipiec10 - 31
- 2025, Czerwiec4 - 8
- 2025, Maj15 - 31
- 2025, Kwiecień12 - 32
- 2025, Marzec11 - 28
- 2025, Luty1 - 5
- 2025, Styczeń1 - 4
- 2024, Grudzień5 - 29
- 2024, Listopad4 - 25
- 2024, Październik14 - 86
- 2024, Wrzesień10 - 38
- 2024, Sierpień7 - 19
- 2024, Lipiec17 - 31
- 2024, Czerwiec1 - 4
- 2024, Maj17 - 71
- 2024, Kwiecień13 - 36
- 2024, Marzec13 - 56
- 2024, Luty7 - 30
- 2024, Styczeń2 - 6
- 2023, Grudzień3 - 14
- 2023, Listopad7 - 21
- 2023, Październik10 - 39
- 2023, Wrzesień12 - 72
- 2023, Sierpień14 - 96
- 2023, Lipiec10 - 40
- 2023, Czerwiec7 - 25
- 2023, Maj13 - 54
- 2023, Kwiecień11 - 50
- 2023, Marzec10 - 61
- 2023, Luty5 - 28
- 2023, Styczeń15 - 76
- 2022, Grudzień3 - 21
- 2022, Listopad5 - 27
- 2022, Październik9 - 43
- 2022, Wrzesień4 - 18
- 2022, Sierpień13 - 93
- 2022, Lipiec11 - 48
- 2022, Czerwiec5 - 24
- 2022, Maj15 - 70
- 2022, Kwiecień11 - 54
- 2022, Marzec12 - 77
- 2022, Luty8 - 40
- 2022, Styczeń8 - 39
- 2021, Grudzień9 - 54
- 2021, Listopad12 - 68
- 2021, Październik11 - 41
- 2021, Wrzesień10 - 47
- 2021, Sierpień13 - 53
- 2021, Lipiec13 - 60
- 2021, Czerwiec19 - 74
- 2021, Maj16 - 73
- 2021, Kwiecień15 - 90
- 2021, Marzec14 - 60
- 2021, Luty6 - 35
- 2021, Styczeń7 - 52
- 2020, Grudzień12 - 44
- 2020, Listopad13 - 76
- 2020, Październik16 - 86
- 2020, Wrzesień10 - 48
- 2020, Sierpień18 - 102
- 2020, Lipiec12 - 78
- 2020, Czerwiec13 - 85
- 2020, Maj12 - 74
- 2020, Kwiecień15 - 151
- 2020, Marzec15 - 125
- 2020, Luty11 - 69
- 2020, Styczeń17 - 122
- 2019, Grudzień12 - 94
- 2019, Listopad25 - 119
- 2019, Październik24 - 135
- 2019, Wrzesień25 - 150
- 2019, Sierpień28 - 113
- 2019, Lipiec30 - 148
- 2019, Czerwiec28 - 129
- 2019, Maj21 - 143
- 2019, Kwiecień20 - 168
- 2019, Marzec22 - 117
- 2019, Luty15 - 143
- 2019, Styczeń10 - 79
- 2018, Grudzień13 - 116
- 2018, Listopad21 - 130
- 2018, Październik25 - 140
- 2018, Wrzesień23 - 215
- 2018, Sierpień26 - 164
- 2018, Lipiec25 - 136
- 2018, Czerwiec24 - 137
- 2018, Maj24 - 169
- 2018, Kwiecień27 - 222
- 2018, Marzec17 - 92
- 2018, Luty15 - 135
- 2018, Styczeń18 - 119
- 2017, Grudzień14 - 117
- 2017, Listopad21 - 156
- 2017, Październik14 - 91
- 2017, Wrzesień15 - 100
- 2017, Sierpień29 - 133
- 2017, Lipiec26 - 138
- 2017, Czerwiec16 - 42
- 2017, Maj25 - 60
- 2017, Kwiecień20 - 86
- 2017, Marzec18 - 44
- 2017, Luty17 - 33
- 2017, Styczeń15 - 52
- 2016, Grudzień14 - 42
- 2016, Listopad18 - 74
- 2016, Październik17 - 81
- 2016, Wrzesień26 - 110
- 2016, Sierpień27 - 197
- 2016, Lipiec28 - 129
- 2016, Czerwiec25 - 79
- 2016, Maj29 - 82
- 2016, Kwiecień25 - 40
- 2016, Marzec20 - 50
- 2016, Luty20 - 66
- 2016, Styczeń16 - 52
- 2015, Grudzień22 - 189
- 2015, Listopad18 - 60
- 2015, Październik21 - 52
- 2015, Wrzesień27 - 38
- 2015, Sierpień26 - 37
- 2015, Lipiec29 - 42
- 2015, Czerwiec27 - 77
- 2015, Maj27 - 78
- 2015, Kwiecień25 - 74
- 2015, Marzec21 - 80
- 2015, Luty20 - 81
- 2015, Styczeń5 - 28
- 2014, Grudzień16 - 60
- 2014, Listopad27 - 37
- 2014, Październik28 - 113
- 2014, Wrzesień28 - 84
- 2014, Sierpień28 - 58
- 2014, Lipiec28 - 83
- 2014, Czerwiec26 - 106
- 2014, Maj25 - 88
- 2014, Kwiecień24 - 75
- 2014, Marzec18 - 133
- 2014, Luty17 - 142
- 2014, Styczeń13 - 68
- 2013, Grudzień21 - 115
- 2013, Listopad23 - 102
- 2013, Październik22 - 64
- 2013, Wrzesień28 - 108
- 2013, Sierpień18 - 66
- 2013, Lipiec30 - 95
- 2013, Czerwiec30 - 79
- 2013, Maj30 - 55
- 2013, Kwiecień29 - 81
- 2013, Marzec16 - 39
- 2013, Luty19 - 62
- 2013, Styczeń9 - 18
- 2012, Grudzień22 - 62
- 2012, Listopad22 - 19
- 2012, Październik20 - 8
- 2012, Wrzesień25 - 6
- 2012, Sierpień2 - 3
- 2012, Lipiec14 - 4
- 2012, Czerwiec26 - 14
- 2012, Maj23 - 24
- 2012, Kwiecień26 - 23
- 2012, Marzec27 - 20
- 2012, Luty21 - 35
- 2012, Styczeń23 - 59
Wpisy archiwalne w kategorii
2. Opłotki, czyli mniej niż seta
| Dystans całkowity: | 45032.94 km (w terenie 1726.09 km; 3.83%) |
| Czas w ruchu: | 1900:14 |
| Średnia prędkość: | 23.70 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 62.80 km/h |
| Suma podjazdów: | 150222 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 184 (102 %) |
| Maks. tętno średnie: | 172 (93 %) |
| Suma kalorii: | 883977 kcal |
| Liczba aktywności: | 1011 |
| Średnio na aktywność: | 44.54 km i 1h 52m |
| Więcej statystyk | |
- DST 40.30km
- Teren 2.70km
- Czas 02:09
- VAVG 18.74km/h
- Temperatura -10.0°C
- Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
- Aktywność Jazda na rowerze
(Not) Only Uć z powolnym zamarzaniem
Niedziela, 9 grudnia 2012 · dodano: 10.12.2012 | Komentarze 2
Trasa z lekkimi modyfikacjami związanymi z zaśnieżeniem dróg rowerowych identyczna do tej z dnia poprzedniego (czyli: M. - p. na L. via Opłotki; p. na L. - M. via miasto).Na powrocie potwornie ciężko - pod lodowaty wiatr, dość konkretny, po ciemku i po ślisku, ostatnie kilometry dodatkowy nagły spadek sił (kryzys, a co!) - wszystko to przełożyło się na fatalną średnią :/
Po przyjeździe paskudny ból rozmrażanych palców u rąk - nauczka: polar dobry - windstopper lepszy ;)
Kategoria 2. Opłotki, czyli mniej niż seta
- DST 40.10km
- Teren 2.70km
- Czas 02:05
- VAVG 19.25km/h
- Temperatura -11.0°C
- Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
- Aktywność Jazda na rowerze
Tysiąceverestowa (Not Only) Uć
Sobota, 8 grudnia 2012 · dodano: 08.12.2012 | Komentarze 0
Od M. do p. na L. via oszronione Rude Opłotki - z p. na L. do M. via miasto (i d. Las Złote, choć oszronione Wesele).Wiatr słaby z W, sakwy lekkie, a mimo to, z powodu wielkiej śliskości jazda momentami nóżka za nóżką - mimo to nie ustrzegłem się kilku groźnych poślizgów - na szczęście bez efektów ostatecznych, czyli gleby i związanych z tym wszelkich konsekwencji natury egzystencjalnej.
Od dziś zamiast odsłuchu będę podawać dla odmiany minimalną temperaturę podczas jazdy, kilometry w terenie podaję tylko dla porządku, bo i tak wszystko przeważnie na biało zaśnieżone, a tytuł wpisu związany z przekroczeniem w dniu dzisiejszym tysiąca 8848 m przebiegu w tym roku :)
Kategoria 2. Opłotki, czyli mniej niż seta
- DST 22.20km
- Teren 4.40km
- Czas 01:14
- VAVG 18.00km/h
- Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
- Aktywność Jazda na rowerze
Wokół stacji Olechów
Czwartek, 6 grudnia 2012 · dodano: 06.12.2012 | Komentarze 0
Z okazji pogodnego i wolnego poranka: szeroka pętla asfaltowo-terenowa (a głównie śnieżna) wokół jednej z największych stacji towarowych w centralnej Polsce zatoczona w poszukiwaniu dwóch zaginionych cmentarzyków.Po raz pierwszy tej zimy w warunkach zdecydowanie mroźnych i nieco śnieżnych od M. nad staw nad Olechówką, celem ostatecznego potwierdzenia lub zaprzeczenia cmentarnej genezy bluszczu w miejscowej wybitnej kępie starodrzewu. Cmentarza nie znaleziono (na mapach WIG jest +/- w tym miejscu jakaś kaplica - rzecz do wyśledzenia w internecie).
Znad stawu do końca Ofiar, pod wiadukt i na Feliksin - tu leśnymi duktami w pobliże miejscowego ewenementu - wyschniętych stawków w chynchach w pobliżu przecinki pod A2. Stąd na Bolesławów, gdzie miejsce po cmentarzyku z 1914 roku - z wierzchu nic nie widać, a w środku kolejne chynchy - może innym razem - zresztą podobno jeszcze w latach 30. cmentarz został zlikwidowany. Stąd znów przeważnie asfaltami w opłotki (Andrespol, Bedoń) i via Andrzejów, a następnie jeszcze trochę terenowo w Nery i drogą wzdłuż Józefiaka Ofiar do M. Na koniec jeszcze obszczekanie przez 5 sąsiedzkich ujadaczy, z czego wszystkie razem wzięte wielkości jednego sporego labradora (w tym jeden Cukier, a drugi pudel, trzech pozostałych nie pamiętam, ale wielkości skarlałego Pudliszka).
Na lekko, niebo bez jednej chmurki (nareszcie!), odsłuch (nareszcie!!) wprawdzie tymczasowy - ale Morcheeba, Komeda, Primus - jak drzewiej bywało :) I jeden niegroźny poślizg, choć miejscami bardzo ślisko.
Kategoria 2. Opłotki, czyli mniej niż seta
- DST 51.50km
- Teren 13.90km
- Czas 02:44
- VAVG 18.84km/h
- Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
- Aktywność Jazda na rowerze
Tam, gdzie pięciuset pagibło
Piątek, 23 listopada 2012 · dodano: 23.11.2012 | Komentarze 4
Z Piasty-Kołodziei z nową tylną obręczą do M.Od M. już usakwowieni ruszyliśmy z Meridą z okazji 23.11. w kierunku Wzgórza Wielkiej Bitwy - miejsca w lesie pod Gałkowem, gdzie 23.11.1914 r. pogibło 500 dzielnych Rosjan.
Trasa początkowo biegła via Andrzejów do Bedonia, gdzie wreszcie udało się zobaczyć monumentalną ruinę pałacu; stamtąd przeważnie gruntami do Janówki i przez tory do Justynowa, gdzie z kolei cmentarz wyglądający poniekąd jak cmentarz wariatów. Na dawnym cmentarzu ewangelickim wystawiono pomniki nagrobne m.in. Norwidowi oraz (wspólny) Słowackiemu i Mickiewiczowi. A także ołtarz polowy JP II z płaskorzeźnią kuli ziemskiej. Makabrylasto jednym słowem.
Z Justynowa na skraj lasu, gdzie (oprócz pomnika bitwy z 1914 r.) tablica: "Niebezpieczeństwo! Prace z użyciem materiałów wybuchowych!". W to mi graj - w końcu pole bitwy i rocznica!
Od spotkanych niemal natychmiast saperów dowiedziałem się, że teren jest właśnie...rozminowywany :D Przy drodze leżały pociski niewielkiego kalibru i mnóstwo innego żelastwa - okazało się, że to głównie z czasów II wojny, gdy pobliski skład amunicji wyleciał w powietrze wraz z całą obsługą i kilkunastoma postronnymi osobami - pociski leciały na odległość kilku kilometrów, a na Piotrkowskiej (w mieście Uć) drżały szyby... Teoria Wielkiego Wybuchu w praktyce znaczy :)
Po nielegalnym przejechaniu przez las (na szczęście wierchuszka saperów właśnie szlajała się widać gdzie indziej), w końcu dotarłem na Wzgórze Wielkiej Bitwy / Wzgórze 206, gdzie znajduje się cmentarz gierojów oraz Niemców i Polaków z 1939 r., a więc gierojów też. Potem przez las do Borowej, kawałek asfaltem na Chrusty i znów przez las na Kaletnik. Tam szybkie zerknięcie na kolejny ślad bitwy - krzyż przydrożny na skraju lasu i dwa zgrabne kurhaniki - i nawrot na Gałków, celem dotarcia do muzeum. Na szczęście okazało się (nieoficjalnie) otwarte, a gościł mnie i oprowadził sam autor książki o Bitwie w Lesie Gałkowskim, wiec zleciało sporo czasu, a ponieważ dzień krótki, to powrót (już częściowo) po ćmaku bocznymi drogami via Janówka, Bedoń-Wieś, Andrzejów i nadal świeżo wyasfaltowaną Malowniczą oraz drogą wzdłuż Józefiaka Ofiar - do M. A w sakwie 3 nowe książki i (gratis) bardzo przydatna do dalszych eksploracji mapa!
Wiatr cały dzień niemal nieodczuwalny, łokieć i bok nadal obolałe po kolizji, a na koniec trochę mżawki i mgły, ale mimo wszystko dało radę zrobić pięćdziesiątkę nieco terenową czasu zimowego :)
A na koniec znów coś zaczęło z mokrej opony syczeć - tym razem z przodu... :/
Kategoria 2. Opłotki, czyli mniej niż seta
- DST 77.70km
- Teren 2.00km
- Czas 03:33
- VAVG 21.89km/h
- Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
- Aktywność Jazda na rowerze
Sokolniki z mniam
Niedziela, 18 listopada 2012 · dodano: 18.11.2012 | Komentarze 2
Od M. via miasto, Smardzew, Dąbrówkę i Rosanów do Lasu na pyszności; z pyszności do M. via Dzierżązna koło Zgierza i Szczawin oraz bardziej opłotkowo.Wiatr słaby zazwyczaj z S; sakwy do Lasu lekkie, z powrotem z pysznościami, odsłuch nadal nieobecny.
Z pyszności wystąpiły: babka piaskowa, czekolada z orzechami, czekoladka z wiśnią w likierze, zupa brokułowa, ziemniaczki, kotletki z kurczęcia i pieczarek, surówka z warzyw wielu.
Lubię niedzielne obiadki! :)
Kategoria 2. Opłotki, czyli mniej niż seta
- DST 85.10km
- Teren 10.30km
- Czas 04:19
- VAVG 19.71km/h
- Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
- Aktywność Jazda na rowerze
Uć, Obwodnica i Opłotki
Wtorek, 13 listopada 2012 · dodano: 13.11.2012 | Komentarze 0
Z okazji wolnego dnia: od M. do d. klasycznie, potem do starej p. po jeden zaległy papierek - i w (prawdziwą) drogę!Na początek przebiłem się przez miasto trochę opłotkowo via Lublinek i Rudą - i za Ikeą nowym łącznikiem Chocianowic wyskoczyłem na klu programu: nową obwodnicę Pabianic. Postanowiłem sprawdzić, na ile uda się ją pokonać drogami technicznymi. I tak:
-od Ikei do Dobrzynki jest asfaltówka po stronie północnej - kończy się niczym tuż przed rzeczką - konieczność zjechania wcześniej na wiadukcie Rypułtowickiej. Ja nie zjechałem, tylko przez błoto grożące utopieniem roweru przedarłem się do młyna Jochim i dalej gruntówką do torów kolejowych.
-od torów pod obwodnicą do przejazdu kolejowego i dalej przez Szynkielew III do Górki Pabianickiej asfaltami
-od Górki w kierunku wschodnim ponownie w stronę obwodnicy - tuż przed wiaduktem nad nią po stronie zachodniej zaczyna się kolejny odcinek asfaltówki technicznej, wyprowadzającej na Szynkielew II - tam: słynny krzywy wiadukt, od paru dni oficjalnie nazwany Błędnikiem.
-z Szynkielewa II ponownie stroną północno-zachodnią trasy do Piątkowiska - przed samą wsią brak 200 metrów asfaltu
-w Piątkowisku przeskok na drugą stronę trasy - asfaltówka niemal do skraju Lasu Pobłociszewskich, potem wiadukt znów na drugą stronę i za kawałek już kręta droga, a potem zwykła ścieżka leśna +/- wzdłuż płotu ekspresówki. Na południowym skraju lasu ponownie asfalt do wiadukltu nad trasą w Wincentowie
-Wiaduktem przeskoczyłem na południową stronę trasy, podjechałem w stronę Chechła kilkaset metrów - a tam malowniczy stawek z dwoma łabędziami!
-powrót do wiaduktu i dalej południową stroną trasy - początkowo asfalt, potem gruntówa przez las
-na północnym skraju lasu przeskok na drugą stronę ekspresówki - początkowo asfaltowa droga techniczna kończąca się ślepo, więc przebicie do Piątkowiska gruntówką
-z Piątkowiska ponownie południową stroną trasy - do drogi Górka Pabianicka-Piątkowisko asfalt, potem gruntówka, a potem trasa ekspresówki odbiegła na północ, a ja, z braku technicznej - via Szynkielew i (tu ponownie asfalt), a następnie na północ wzdłuż torów asfaltem i w prawo na młyn Jochim (ponownie grunty)
-z młyna, wiedząc o braku mostu technicznego na ekspresówce, starym brukiem i gruntami do Rypułtowickiej. Tam nadal próbowałem lecieć południową stroną ekspresówki - niestety, asfaltowa techniczna kończy się po kilkuset metrach rozbabranym 'kartofliskiem'. Powrót do Rypułtowickiej - i dalej północną stroną ekspresówki w stronę Ikei. Tuż przed Ikeą techniczna kończy się...trawnikiem. Echhh.
-a spod Ikei okolicami wyścigów na Rudej, potem nad Stefańskiego i Popiołami do Starowej Góry, a potem to już całkiem opłotkami jak zwykle, gdy wracam z p. na L. do M.
Podsumowanie: trzeba się nieźle nagimnastykować korzystając z dróg technicznych, ale nie licząc dwóch odcinków (Rypułtowice - młyn Jochim - Szynkielew i Las Pobłociszewskich) całość można przejechać, zmieniając strony ekspresówki swieżutkim, równiutkim asfaltem, czego zawsze sobie można życzyć :) (czasem zapaćkanym błotem z pola i kamyczkami).
Sakwy lekkie, wiatr umiarkowany z W lub NW - momentami nieco męczący, odsłuch przez połowę trasy (Primus, Komeda) - a potem komórka wysiadła i dotąd nie wiadomo dlaczego...
Kategoria 2. Opłotki, czyli mniej niż seta
- DST 80.10km
- Teren 4.80km
- Czas 03:54
- VAVG 20.54km/h
- Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
- Aktywność Jazda na rowerze
Przeszłość mroczna jak teraźniejszość, a koniec zawsze bliski
Piątek, 9 listopada 2012 · dodano: 09.11.2012 | Komentarze 3
W założeniach wycieczka zniczowa pod Rokiciny i do Rudy na zebranie, ale wyszła wycieczka śladami przeszłości i mrokiem teraźniejszości.Od M. na cmentarz przy Z., tam zakup zniczy, postawienie jednego i do Woli Ł., by postawić drugiego. Na tym etapie generalnie z wiatrem, próbowanie nowej "drogi" rowerowej z kostki za Andrespolem (fatalna), skrótowanie polami i lasem za Borową (błoto i paskudne kamyczki) - na koniec gonitwa dwóch kundli za rowerem :/
Z Woli Ł. w zapadających ciemnościach na zachód, czyli pod wiatr (niezbyt silny) via Dalków, Wolę K. do Modlicy - tu zaczęły się (już po ciemku) spore kłopoty z pokonaniem budowy A1 i S-Którejśtam - błoto po pachi, pędzące ciężarówki chlapiące tymże błotem, wreszcie omal czołowe zderzenie z debilem wyprzedzającym w błocie... Na koniec atrakcji na tym etapie jazda kolejną nową kostkówką ze Rzgowa do granic Rudy, która, niedokończona, urwała się nagle 20 cm przepaścią... W ostatniej chwili zeskoczyłem rowerowo na jezdnię, dobrze, że nic akurat nie jechało!
W Rudzie oprócz zebrania także wątpliwa przyjemność przypadkowego spotkania z osobą, której nie zamierzałem więcej spotykać - co za dzień, doprawdy :/
Z Rudy już bez wiatru stałą trasą do M. - brak wiatru spowodował powstanie wyjątkowo gęstej mgły, co sprawiło, że mimo momentami jazdy ok. 10 km/h trzy razy wypadłem poza szosę, nie widząc prawie własnego przedniego koła. Auta mijające w takim momencie przyprawiały o niejakie palpitacje.
Wróciłem wypompowany jak po nie wiem jakim dystansie, ale tym razem to nerwy, a nie brak formy.
Sakwy ubabrane, w odsłuchu - szum myśli wszelakich i (czasem) Jose Gonzales.
Kategoria 2. Opłotki, czyli mniej niż seta
- DST 42.80km
- Teren 0.30km
- Czas 02:06
- VAVG 20.38km/h
- Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
- Aktywność Jazda na rowerze
(Not) Only Uć...
Środa, 31 października 2012 · dodano: 31.10.2012 | Komentarze 0
Od M. do R. via Opłotki Rude; od R. do M. via miasto.Cały czas pod boczno-przedni wiatr, momentami silniejszy.
Sakwy rano lekkie, wieczorem nieco cięższe.
Cała playlista w odsłuchu.
Kategoria 2. Opłotki, czyli mniej niż seta
- DST 19.60km
- Teren 2.00km
- Czas 00:58
- VAVG 20.28km/h
- Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
- Aktywność Jazda na rowerze
Klasyczne Opłotko-Wiączyńskie Dobylegdzie, mało ambitne i cokolwiek w brei
Poniedziałek, 29 października 2012 · dodano: 29.10.2012 | Komentarze 0
Plan był ambitniejszy: Tradycyjny Cyklogrobbing po okolicach Brzezin i Wiączynia.Od M. do Wiączynia Józefiakiem i Malowniczą, następnie próba przedarcia się przez Wiączyński Las zakończona wycofem: za dużo na wpół zamarzniętych kolein zrobionych w równej części ze śniegu, błota i lodu... Symboliczne odwiedziny na cmentarzu z I wojny, potem już asfaltami przez Bedonie Wszelkie, wyjazd w Andrzejowie i Zakładową i Ofiarami (by nabić trochę pustych metrów na licznik) do M.
Wiatr dość słaby z NE, sakwy lekkie, bez odsłuchu.
Tytuł wycieczki zaś dłuższy niż ona sama!
Kategoria 2. Opłotki, czyli mniej niż seta
- DST 45.20km
- Teren 3.30km
- Czas 02:01
- VAVG 22.41km/h
- Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
- Aktywność Jazda na rowerze
(Not) Only Uć...
Czwartek, 25 października 2012 · dodano: 25.10.2012 | Komentarze 0
Trasa identyczna jak wczoraj: rano z niezbyt silnym wiatrem bocznym, wieczorem - z silnym wiatrem tylnym, lub tylno-bocznym i bocznym, co przełożyło się na dobrą średnią (i nowym rekordem jazdy w jedną stronę wynoszącym od dziś 59 minut). Sakwy dość ciężkie, w odsłuchu to, co ostatnio. Kategoria 2. Opłotki, czyli mniej niż seta



