Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92689.48 kilometrów - w tym 3570.02 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 9.80km
  • Czas 00:28
  • VAVG 21.00km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć zawilgła

Czwartek, 8 grudnia 2016 · dodano: 08.12.2016 | Komentarze 1

Nowa Buda - p. - Nowa Buda.
Rano kałużasto, ale już prawie bez lodowców;) - od razu (trochę) szybciej i sprawniej. A po południu w ohydnej mży.
Silny boczny wiatr z W, sakwy lekkie, korki codzienne.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 11.50km
  • Czas 00:39
  • VAVG 17.69km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z masakryczną ślizgawicą

Środa, 7 grudnia 2016 · dodano: 07.12.2016 | Komentarze 5

Trasa: Nowa Buda - p. - Apteka Kroplówkowa - Odhuańń - Nowa Buda.
Rano nowa klasyka trasy - po południu trzeba było odebrać zamówione jakiś czas temu 10 półlitrówek;) kroplówkowych dla Alusia w aptece opodal Odhuańńi - przy okazji wizytacja tamże na szybko, by zabrać jakieś ostatnie resztki gratów i sprawdzić, co słychać.
Cały dzień na wszystkich bocznych i części główniejszych ulic paskudne zamarźnięte błoto pośniegowe i lód - niby niewiele, ale lepsze toto na łyżwy niż rower: stąd "piękna" średnia". Przy takich warunkach w ogóle nie ma chyba sensu jeździć po mieście, bo więcej z tym pierniczkowania, niż konkretnej jazdy. Rano w dodatku marznąca mgławka powodująca ogóle zaparowanie szkieł ;P
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 9.90km
  • Czas 00:29
  • VAVG 20.48km/h
  • Temperatura -3.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć nową codzienną trasą

Poniedziałek, 5 grudnia 2016 · dodano: 05.12.2016 | Komentarze 2

Nowa Buda - p. - Nowa Buda, czyli testowanie nowej trasy różnymi wariantami w obie strony: warianty różne, ale korki wszędzie takie same :p
Sakwy nieco wypchane, wiatr słaby z SW, rano trochę mroźno.
I kilku bardzo nieostrożnych kierowców traktujących rowerzystę jak powietrze - mimo jaskrawych ciuchów, lampek i odblasków: pewnie myślą, że jak "się da" wepchnąć po chamsku zajeżdżając drogę, to ja z kolei będę grzecznie czekał, aż łaskawie się dalej ruszą. Otóż nie, nie będę - i jak zajdzie taka potrzeba, potrafię się odepchnąć zamiast od pedału - od zderzaka, albo błotnika - oczywiście z opcją poczynienia przy tym odpowiedniego śladu na karoserii, bo przecież tak też "się da" :P
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 4.60km
  • Czas 00:12
  • VAVG 23.00km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

ODHUAŃŃ -> NOWA BUDA (x1,5)

Piątek, 2 grudnia 2016 · dodano: 02.12.2016 | Komentarze 0

Nareszcie ;)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 146.00km
  • Teren 2.40km
  • Czas 05:33
  • VAVG 26.31km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wawa na zimno

Sobota, 26 listopada 2016 · dodano: 26.11.2016 | Komentarze 9

Od samego ranka do zachodu słońca, wykorzystując jednodniowe okno pogodowe i korzystny (choć nie końca, o czym niżej) wiatr - początkowo z SW, potem z W, lot stałą trasą z miasta Uć do stolicy zwanej Wawą ;)
Najpierw, w dopiero rozwiewających się mgłach na chwilę z Odhuańńi do Nowej Budy - przede wszystkim po koszulkę z długim rękawem pod bluzę - bez niej bym chyba zamarzł, a i tak prawie to na koniec nastąpiło ;)
Po wyjechaniu za miasto wyszło słonko i jechało się nieźle, choć wiatr nie był jeszcze specjalnie silny. Pierwszy postój koło Dmosina (km 33,1 - 1h 13 min), drugi przed Bełchowem (km 54,7 - 1h 59 min), trzeci u stóp pierwszowojennego cmentarzyka w Huminie (km 76,6 - 2h 48 min), czwarty w kultowych rowerowo;) Kaskach (94,5 km - 3h 27 min), piąty w Błoniu na skwerku pod Domem Kultury (107,8 km - 3h 56 min), a szósty już tuż przed Pruszkowem (km 118,7 - 4h 20 min). Postoje były coraz częstsze, bo wiatr najpierw mało współpracował (choć kierunek trzymał słuszny, ale był nieco za słaby) - ale jak już nieco stężał, to strasznie na postojach wyziębiał - po 10 minutach postoju trzeba było już jechać dalej.
Po zakupieniu zniczy w Pruszkożbikowie (czyli tam, gdzie zwykle) jeszcze parę km - i już byłem na rodzinnym cmentarzu na wawskich opłotkach. Tu wytrzymałem dzwoniąc zębami "aż" 20 minut na szybko ogarniając grób rodzinny - i pomknąłem Połczyńską i jakimiś nowymi wymysłami ścieżkorowerowymi na Zachodnią na pekap. Ponieważ miałem prawie godzinę (przyjechałem szybciej, żeby nie zamarznąć;) do ciapągu na Uć Widzew, więc wypiłem duszkiem duże latte oraz whuonnąłem zapiekankę. Do tej chwili przez 137 km napęd był następujący: 2 banany, tabliczka mlecznej malinowej i 0,5 l zimnej coli. No to mi się naleŻarło ;)
Po godzinie spędzonej +/- w ciepełku dworcowym przyjechał IC-ek Dart - miejsca w nim na pół roweru, więc se dałem siana i przypiąłem do mniej w dalszej części podróży używanych drzwi. W Żyru popsuły się te drugie z naprzeciwka, więc już w ogóle się nie przejmowałem tym, że ktoś nie wysiądzie, albo nie wsiądzie. A drzwi popsuły się w ten sposób, że się nie chciały zamknąć, ale po po wielu deliberacjach i innych kurewach w wykonaniu pana konduktora otrzymały od wspomnianego dwa kopy - i już się zamknęły. Na amen. :D
Po dojechaniu do Uci byłem już tak zdemoralizowany, że postanowiłem władować rower do miejskiego środka masowego rażenia jadącego w okolice Odhuańńi - nawet kupiłem w kiosku bilet - ale oczywiście się okazało, że trzeba czekać całe 15 minut, więc zamiast zamarzać postanowiłem nieco popsuć sobie dobrą dziś średnią i wracać ostatnie 9 km pod zimny wiatr i jakimiś parkowymi zakamarami.
Udało się - średnia spadła o 0,5 km/h na koniec ;p


  • DST 25.10km
  • Czas 01:06
  • VAVG 22.82km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć psieprowadzkowa 3 x8

Piątek, 25 listopada 2016 · dodano: 25.11.2016 | Komentarze 13

6h tego, co wczoraj. Przewieźliśmy z Merysią prawie pół tony książek (licząc na sakwy i plecak za każdym razem 40-50 kg). I żyjemy, choć ja ledwo.
Pogoda podobna do wczorajszej - rano słońce, po południu mgła (choć bez kropienia).
Słaby, ale dość mroźny wiatr z N. Jedno chamskie obtrąbienie - i (oprócz map, ale to juz inna historia) - biblioteczka gotowa: 16 metrów półek z książkami!
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 15.60km
  • Czas 00:41
  • VAVG 22.83km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć psieprowadzkowa 2 x5

Czwartek, 24 listopada 2016 · dodano: 24.11.2016 | Komentarze 3

Z okazji wziętego na 2 dni (dziś i jutro) urlopu - ciąg dalszy rozrywki pt. wożenie kolejnych metrów bieżących książek na trasie z Odhuańńi do Nowej Budy - i na abarot na lekko.
Z pięciu kursów pierwszy w przyjemnym słońcu, pozostałe w gęstniejącej mgle, z czego 1,5 ostatniego wręcz w mgławce* i już prawie po ciemku.
Wielbłąd Mery - dzielna! ;)
*A w tej uckiej mgławce pławią się pratchawce! (@ Dziadzia Wariag)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 10.70km
  • Czas 00:32
  • VAVG 20.06km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z "Wędrownikami"

Środa, 23 listopada 2016 · dodano: 23.11.2016 | Komentarze 0

Trasa: Odhuańń - p. - Nowa Buda - Odhuańń.
W sakwach m.in. wygrzebane w archiwaliach p. stare numery "Wędrownika" do kompletującej się regionalnej biblioteczki w Nowej Budzie. Hurra!
A poza tym czas znów szkoda gadać, bo tym razem wyjątkowo pechowe fale czerwonych latarń - chyba z fefnaście.
Wiatr nadal z S, ale słabszy niż ostatnio.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 8.40km
  • Czas 00:21
  • VAVG 24.00km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć nieco na okrętkę

Wtorek, 22 listopada 2016 · dodano: 22.11.2016 | Komentarze 1

Trasa codzienna, ale rankiem (zaskakująco rześkim), by ominąć korki - via P.: pomogło, lepszy czas. Powrót po ciemku i już klasycznie.
Sakwy lekkie, pogoda bez zmian, czyli silny wiatr z S.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 7.70km
  • Czas 00:23
  • VAVG 20.09km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć w pół po ciemku

Poniedziałek, 21 listopada 2016 · dodano: 21.11.2016 | Komentarze 0

Trasa stała: rano już po jasnemu, ale po południu już całkiem po ciemnemu.
Sakwy niezbyt ciężkie, znów dość silny wiatr z S, ale nadal upały listopadowe.
Kategoria 1. Only Uć