Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92689.48 kilometrów - w tym 3570.02 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 18.60km
  • Czas 00:48
  • VAVG 23.25km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć psieprowadzkowa 1 x6

Niedziela, 20 listopada 2016 · dodano: 20.11.2016 | Komentarze 20

6 kursów na trasie Odhuańń - Nowa Buda i na abarot. W jedną stronę z sakwami wypchanymi na max plus plecakiem 60l - pewnie za każdym razem łącznie ok. 40-50 kg (głównie książek); w drugą stronę rzecz jasna na lekko - za to pod silny wiatr z S.
Plus noszenie tego wszystkiego i układanie, więc czuję się, jakbym przejechał 18,6 km, ale bez przecinka ;)
Ponadto po wczorajszych ulewach wielkie kałuże, choć dziś już słonecznie i bardzo ciepło.
Wielbłądzica Mery - ubabrana ;)
W czwartek ciąg dalszy rozrywki. ;)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 7.70km
  • Czas 00:22
  • VAVG 21.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uc ciepła i wietrzna

Piątek, 18 listopada 2016 · dodano: 18.11.2016 | Komentarze 5

Trasa codzienna, sporo czerwonych fal latarni, więc średnia znów średnia, sakwy lekkie. Silny wiatr z S i bardzo ciepło (jak na listopad).
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 7.80km
  • Czas 00:22
  • VAVG 21.27km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z zakorkowanym błotem

Czwartek, 17 listopada 2016 · dodano: 17.11.2016 | Komentarze 0

Trasa stała, rano mnóstwo kałuż z taplającymi się tam i siam pojazdami czterokołowymi blokującymi szybszy (t.j. rowerowy;) ruch na jezdniach.
Sakwy lekkie, trochę wiatru z S, Mery fleja po czymś takim.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 7.70km
  • Czas 00:21
  • VAVG 22.00km/h
  • Temperatura -3.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z autobusowymi wyścigami

Wtorek, 15 listopada 2016 · dodano: 15.11.2016 | Komentarze 1

Trasa stała.
Podczas powrotu najpierw jazda za trzema autobusami przedzielonymi korkiem samochodowym: pierwszy autobus ominąłem wraz z pierwszym korkiem, drugi dogoniłem, jak kiblował na przystanku, a trzeci wyprzedziłem na koniec.
Rower górą! :D
Trochę wiatru z S, sakwy lekkie.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 7.80km
  • Czas 00:20
  • VAVG 23.40km/h
  • Temperatura -2.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć słoneczna

Poniedziałek, 14 listopada 2016 · dodano: 14.11.2016 | Komentarze 2

Trasa klasyczna, sakwy lekkie, wiatr słaby z W. Rano wschód - a po południu zachód słońca.
I nie mogło być tak w długi weekend?
Ech.

Kategoria 1. Only Uć


  • DST 7.80km
  • Czas 00:25
  • VAVG 18.72km/h
  • Temperatura -3.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć ze średnią do bani

Czwartek, 10 listopada 2016 · dodano: 10.11.2016 | Komentarze 4

Trasa niemal codzienna, kory-giganty i pechowa seria czerwonych sprawiły, że piechotą prawie byłoby tak samo :/
Rano idealna pogoda do jazdy - prawie bezwietrznie, sucho, słońce i lekki mróz :)
Sakwy napchane tym i owym - np. podczas powrotu dwoma pudłami kapsułek do kawoekspresu! :D
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 10.80km
  • Czas 00:31
  • VAVG 20.90km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć strasznie zakorkowana

Środa, 9 listopada 2016 · dodano: 09.11.2016 | Komentarze 2

Trasa:
Odhuańń - bankomat - p. - Nowa Buda - Odhuańń.
Pogoda przyjemna, ale korki straszne.
Sakwy średnio obładowane.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 7.80km
  • Czas 00:22
  • VAVG 21.27km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć w gmle

Wtorek, 8 listopada 2016 · dodano: 08.11.2016 | Komentarze 0

Odhuańń - p. - Odhuańń.
Rano psimrozek i istne gmleko - w tychże (oraz lekko przebijającym słonku) wielkie korki oraz pan z synkiem, co to próbowali mi się prosto pod koła władować na alejce parkowej, nieopacznie nagle zmieniając trajektorię chodu. Skończyło się na moim awaryjnym chwilowym zabuksowaniu w błotku po trawniku w skrajni celem uniknięcia dzwonu ;)
Sakwy lekkie, prawie bez wiatru.

Kategoria 1. Only Uć


  • DST 23.00km
  • Teren 1.20km
  • Czas 00:55
  • VAVG 25.09km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Łagiewnickie Dobylegdzie, czyli śladowe ilości Łodzianki z Jakimiś Czaplami

Niedziela, 6 listopada 2016 · dodano: 06.11.2016 | Komentarze 0

Dziś leń poranny rozciągnął się do 14:00 - w końcu, nie mając pomysłu na pożyteczne spędzenie resztki dnia za dnia - ruszyłem objechać +/- Las Łagiewnicki.
Trasa:
Odhuańń - Marysińska - Inflancka - Strykowska - Okólna (wraz ze śladowymi ilościami Łodzianki, bo tak bardzo nie miałem koncepcji, że skręciłem, się rozmyśliłem, zawróciłem - i wróciłem;) - Nowięcokólna - Łagiewnicka - Jakieś Czaple - przez las terenowo do Arturówka - Skrzydlata - uliczki na Marysinie by było dalej - Sporna - Woja Polaka - Odhuańń.
Słaby wiatr z W, sakwy lekkie, Pani Jesień - w lesie. I błoto - stąd mało terenu, a dużo asfaltu jak na las.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 100.80km
  • Teren 2.60km
  • Czas 04:02
  • VAVG 24.99km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zwinka wężowa

Sobota, 5 listopada 2016 · dodano: 05.11.2016 | Komentarze 4

Misja ratunkowa: trzeba było skoczyć do Jamboru zwinąć przed zapowiadanymi mrozami węża ogrodowego w kłębek, żeby nie z(a)marzł, pierwej wylewając zeń resztki wody, a przy okazji zabrać trochę gratów, które do wiosny niekoniecznie by na działce przetrwały.
Trasa (prawie) klasyczna, trochę pętelek niewielkich po drodze, by dociągnąć na koniec do stówki. Dodatkowo prawie na koniec wizyta trzygodzinna w Nowej Budzie w celach remontowych, więc dzionek zleciał sam nie wiem kiedy..
Wiatr w ogóle dziś był do niczego: w jedną stronę chwilami silniejszy z SSE, a więc boczny do przedniego, a podczas powrotu zmienił się na ESE, więc też przednio-boczny lub boczny, zatem czasówki dziś być nie mogło. W dodatku podczas powrotu trochę popadywało (a miało nie!), więc trzeba było przeczekiwać. Zresztą już w Jamboru lutnęło, gdym się wybrał po porządkach przedzimowych na przechadzkę nad rzeczkę pozbierać śmieci po bydlętach - nazbierałem butelek i puszek - i potem trzeba to było najpierw do sakwy, a potem do kosza po drodze wywalić, bo na wsi brak kontenera, więc śmionty kończą w lesie i nad wodą - chyba, że akurat przyjadę i posprzątam po innych ;)
I kolejny wymęczony, piąty tym razem tysiąc w tym roku - ale na zapowiadane na początku roku bylejakie siedem i tak już nie ma szans - cały sezon można już powoli podsumowywać jako najsłabszy w kwestii kilometraży od wielu lat.
A na koniec a propos tytułu wpisu suchar (ale nasączony;) :
"-Ooo - jaszczurka zwinka!"
-E, wolę robalka ztequilki!"