Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92689.48 kilometrów - w tym 3570.02 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 2.00km
  • Teren 0.10km
  • Czas 00:05
  • VAVG 24.00km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jamborowa Odyseja Wodociągowa - dz.2: żarcie - to wszystko!

Wtorek, 26 maja 2015 · dodano: 27.05.2015 | Komentarze 2

Poranny wyskok po papu na morderczym dystansie działka-sklep-działka.
Potem już jeżdżenie zmotoryzowanymi czterema kołami z panem sąsiadem (nadzór budowlany) do gminnych wodociągów i znajomego geodety, celem załatwienia miliona świstków potrzebnych do wykonania przyłącza z wodą na działkę. W międzyczasie się rozpadało, więc reszta dnia została rowerowo zmarnowana na niejeżdżeniu.


  • DST 37.50km
  • Teren 3.50km
  • Czas 01:27
  • VAVG 25.86km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jamborowa Odyseja Wodociągowa - dz. 1: trochę służbowo, trochę prywatnie

Poniedziałek, 25 maja 2015 · dodano: 27.05.2015 | Komentarze 3

Rowerowy dzień dwudzielny: najpierw rano na lekko od R. do służby w p. na L. - i na abarot.
A potem ze wszystkimi trzydniowymi gratami do Jamboru.
Słaby wiatr z SE niezbyt przeszkadzał, chmurzyło się (a nawet, jak mawiają Górale - butorzyło!), ale zaczęło obdarowywać wodą dopiero pół godziny po dotarciu na miejsce.
Na ostatnich kilometrach przed metą stuknęło 3000 km w tym roku :)


  • DST 70.40km
  • Teren 12.80km
  • Czas 03:03
  • VAVG 23.08km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pagórki i Uć mix

Niedziela, 24 maja 2015 · dodano: 24.05.2015 | Komentarze 4

Z okazji wolnej niedzieli: najpierw z M. na Uckie Pagórki - a potem już samodzielnie po mieście.
Pomysł z Uckimi Pagórkami wykluł się już nieco wcześniej - dopadłem mapę, gdzie w Janinowskim Lesie były zaznaczone okopy z I wojny światowej. No to wiu! Najpierw klasycznie szosą na Skoszewa, potem do Rosyjki - i już gruntami jak-cie-mogę w poprzek budowanej nieustająco A1 - do lasu. Tu pięknie, zielono - okopy wg mapy miały być najpierw w jednym ciągu wzdłuż drogi - a okazały się w dwóch ciągach w poprzek. Jakimiś potwornickimi wertepami przez cały las w kolejne miejsce z zaznaczonymi okopami - tym razem był to poprzerywany ciąg dołków - ale za to dobrze zaznaczony (no, prawie;).
Z lasu koła skierowaliśmy ku kultowej Karczmie Raz Na Wozie we wsi Buczek - a tu zamknięte, bo dopiero za miesiąc się otwierają, na lato. Przypomnijmy, że jest to miejsce gdzie odbywa się Festiwal Zalewajki oraz pieczenie wołu w całości ;) A tym razem przyszło objeść się brakiem :(
Z karczmą niemal sąsiaduje ponadstuletni dwór - okazało się, że musiał zostać niedawno opuszczony - ewentualnie obiekt jest przygotowywany do remontu. Tak, czy siak - gratka dla eksploratorów! Niestety - nie mieliśmy latarki, by wleźć do środka, choć dźwierze były rozwarte - a w środku piramidalny bałagan i ciemnica, więc zadowoliliśmy się obejściem obejścia. Tu miły piesek-sarenka.
Z Buczku via Jaroszki - i w okolicę nieco mniej znaną - na Polik. A stąd wyśmienitym, świeżo śmierdzącym niemal gorącym asfaltem na Lipiny, potem jakimiś bocznymi opłotkami na Helenów, kolejne 5 km lasu (tym razem Wiączyńskiego) - i powrót tą samą trasą, co rano - ale po drodze, by się jakoś pocieszyć brakiem karczmy, zawadziliśmy o pizzerię-restaurację Pepperoncincinicino (czy jakoś tak;), gdzie pożarliśmy, co następuje: ja - cała pizza Diavolo (mega ostra i mega pyszna!), a M. - jakieś równie pyszne gnioty (gnocchi) serowo-szpinakowe. Ja też. ;)
A stąd już do M. - tu M. się ostała, a ja najkrótszą z lenistwa do d., a konkretnie obwodowej komisji wyborczej, by dokonać wyboru między Miernotą, a Ciemnotą. A w komisji znienacka - kolega-znajomy zupełnie skądinąd!
A stąd do R., bo to dopiero pierwszy etap najbliższodniowych prywatno-służbowych peregrynacji. A że spakowanie w sakwy na dni cztery, więc ciężkie od cholery.
Wiatr dziś za to w ogóle nie przeszkadzał - było duszno i momentami słońce mocno piekło, a jak już powiewało, to anemicznie raz z S, raz z E, a to znów z N.
Tylko nic nie wiało z zachodu, bo komu by się chciało stamtąd wiać? ;)


  • DST 28.60km
  • Teren 0.50km
  • Czas 01:07
  • VAVG 25.61km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć do znudzenia

Piątek, 22 maja 2015 · dodano: 22.05.2015 | Komentarze 0

To, co zazwyczaj: dziś trasa M. - pętelka - p. na P. - pętelka - pętlunia - M.
Sakwy lekkie, wiatr słaby z NE.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 25.80km
  • Teren 0.30km
  • Czas 01:00
  • VAVG 25.80km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z rutyną

Czwartek, 21 maja 2015 · dodano: 21.05.2015 | Komentarze 0

Rutyna: M. - najkrótszą pod wiatr do p. na P. - pętelka - pętliczka - M.
Sakwy niegodne wspomnienia; wiatr rano umiarkowany w pysk, wieczorem boczny i tylny, słaby.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 29.30km
  • Teren 4.80km
  • Czas 01:15
  • VAVG 23.44km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć i Opłotki z włączonym szwędaniem

Środa, 20 maja 2015 · dodano: 20.05.2015 | Komentarze 6

Z okazji dnia wolnego powrót od R. do M. niekoniecznie najprostszym wariantem:
Najpierw odwiedziny skoszonego w połowie pod światła lotniska Dennego Lasku, potem testowanie pełnej świeżutkiego asfaltu ulicy Pustej - a stąd z kolei nad Stawy S. koło Rudego Lasu - tu jazda po nadal niewykończonych alejkach dla rowerów wokół wód.
Po krótkim odsapu - starą trasą opłotkową przez Rudy Las - kolejny przystanek przy Kurzym Przystanku (były kury, ale też i owce!).
A stąd wczorajszą trasą do M.. choć na koniec jeszcze sobie pokomplikowałem niechcący, bo spróbowałem przedrzeć się przez budowę tramwaju, ale przedarcia żadnego, a wykop głęboki, więc jeszcze pętlunia do pętliczki.
Sakwy nadal wypchane na wszelkie okazje pogodowe, gorący wiatr z SE (więc dość niekorzystny) - parno i duszno, więc jeździło się dziś bez polotu.


  • DST 25.00km
  • Teren 1.20km
  • Czas 00:58
  • VAVG 25.86km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Opłotki i Uć z włączonym ćwierkaniem

Wtorek, 19 maja 2015 · dodano: 19.05.2015 | Komentarze 10

Rano od M. do niebywale rzadko bywałej p. na L. - trasa stała via Rude Opłotki - na koniec jeszcze postój wśród chabazi z wyjątkowo intensywnym ćwierkaniem w tychże :) Słonecznie i gorąco mimo wczesnego poranka.
A popołudniem z p. na L. do R. - podeszczowo i parno.
Sakwy wypchane na wszelkie okazje pogodowe; rano dość silny wiatr z SES, więc generalnie boczny.


  • DST 25.70km
  • Teren 0.30km
  • Czas 01:01
  • VAVG 25.28km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uc z gnębiacym wiatrem

Poniedziałek, 18 maja 2015 · dodano: 18.05.2015 | Komentarze 3

Kolejny dzień z silnymi wiuwami: rano od M. do p. na P. najkrótszą pod silny wiatr - jęzor do pasa. I jeszcze fala czerwonych latarń.
Powrót niestety przy nie tylnym, a bocznym wietrze - na szczęście już słabszym, więc na koniec pętelka z pętliczką.
Sakwy dosyć napchane - a mimo to jakoś się udało przyzwoitą średnią miejską wykręcić. A wczoraj stuknęło 14 lat od zakupin Meridy - brawo dla tej Pani! ;)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 24.00km
  • Teren 0.10km
  • Czas 00:56
  • VAVG 25.71km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z rządzącym wiatrem

Niedziela, 17 maja 2015 · dodano: 17.05.2015 | Komentarze 4

Rano od M. do p. na P. najkrótszą trasą, bo pod porywisty wiatr.
Po południu powrót, ale z (równie silnym) wiatrem, więc dłuższą, pętelkową opcją - na krótkich odcinkach wiatru bocznego podmuchy zagrażające stabilności roweru ;)
Sakwy niezbyt ciężkie, (tylko) dwie zawalidrogi na dedeerówie.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 25.60km
  • Teren 0.10km
  • Czas 01:00
  • VAVG 25.60km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z barierą na rogu

Sobota, 16 maja 2015 · dodano: 16.05.2015 | Komentarze 2

Trasa: M. - pętelka - p. na P. - pętelka - M.
Sakwy lekkie.
Rano pod jeszcze niezbyt silny, ale stopniowo wzmagający się wiatr z W. Po południu z tymże wiatrem, więc śmigałoby się wyśmienicie, gdyby nie wyjątkowe zapchanie dedeerówy. Tamże, przy próbie wyprzedzenia toczącego się dostojnie (wraz z całą rodzinką) pewnego szerokiego pana - kolizja z barierką metalową oddzielającą dedeer od chodnika. Skończyło się na zarysowanym rogu bez przewrotki - zwróciłem przy okazji panu uwagę, że nie jeździ się środkiem (bo jechał) - na co pan odpowiedział, że jak się chce wyprzedzić, to się... dzwoni.
Zawsze wiedziałem, że kościoły i budziki też mnie chcą wyprzedzić :P
Dodajmy, że chwilę wcześniej szanowny pan z rodzinką przejechali sobie radośnie przez przejście dla pieszych, zamiast przeprowadzić rowery.
Ja chcę zimę, środek tygodnia i godzinę 23:00. Wtedy dopiero da się jeździć normalnie... :/
Kategoria 1. Only Uć