Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92689.48 kilometrów - w tym 3570.02 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 17.10km
  • Czas 00:41
  • VAVG 25.02km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć psieprowadzkowa 1

Piątek, 6 listopada 2015 · dodano: 06.11.2015 | Komentarze 0

Z maksymalnie pękatymi sakwami i wypchanym maksymalnie plecaczkiem rano do p. na P. via pętelka - a wieczorem do Odhułańńi - do M i Pieska.
Wiatr słaby z S.
Jutro ciąg dalszy przewożenia ostatnich czterech lat.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 17.80km
  • Czas 00:43
  • VAVG 24.84km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z szykowaniem psieprowadzki

Czwartek, 5 listopada 2015 · dodano: 06.11.2015 | Komentarze 2

Rano z Odhuanni do p. na P. - stąd wieczorem via pełna pętelka do chałupy M. pakować przeprowadzkę.
Wiatr słaby w pysk; sakwy póki co - lekkie. Zimno.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 32.00km
  • Teren 0.10km
  • Czas 01:16
  • VAVG 25.26km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Od Pieska nową budę szykować

Środa, 4 listopada 2015 · dodano: 05.11.2015 | Komentarze 5

Późnym rankiem powrót z Sokolnickiego Lasu do miasta Uć - via Jęzorków. Ponieważ Aluś (w najlepszej formie od 9 dni) nie może już dłużej być na działce, więc przenosimy się z M. i psem do mojego starego d. (znanego nie od dziś jako Odhuańń) - bo u M. jest 3 piętro, a Odhuańń leży tylko jedno piętro nad poziomem spacerków, co dla osłabionego psa jest nie bez znaczenia. Póki co jednak pojechałem sam najpierw do Jęzorkowa po leki dla psa, a stąd starą krajową jedynką do d. - tu porządki i szykowanie Nowej Budy pod biurkiem ;)
Wiatr z WNW, więc generalnie nieźle się jechało - mimo wciąż kataru jak stąd do Kataru. Po drodze sympatyczne "wyścigi" z tramwajem-staruszkiem na ponoć najdłuższej linii tramwajowej w Polsce - na odcinku blisko 20 km (między wylotem z Jęzorkowa, a skrzyżowaniem Julianowska/Zgierska) osiągnęliśmy remis - z tym, że ja robiłem po drodze dwa krótkie postoje na picie.
Ciepło i słonecznie.


  • DST 33.40km
  • Czas 01:20
  • VAVG 25.05km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Pieska

Wtorek, 3 listopada 2015 · dodano: 03.11.2015 | Komentarze 1

Od rana najkrótszą od M. do p. na P. - a już po ciemku - także najkrótszą (czyli starą krajową jedynką via Zgierz - nieprzyjemnie, bo poza terenem zabudowanym jest nieoświetlona, a ruch wielki) - do Sokolnickiego Lasu - do Pieska.
Przeważnie z wiatrem, sakwy wypchane na 2 dni, przeziębienie nadal doskwiera, ale za to Piesu dziś żwawszy :))



  • DST 39.60km
  • Teren 0.10km
  • Czas 01:41
  • VAVG 23.52km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Od Pieska

Poniedziałek, 2 listopada 2015 · dodano: 03.11.2015 | Komentarze 1

Po przesiedzeniu ze psem kilkudziesięciu godzin musiałem wrócić po ciuchy i różne drobiazgi. Pojechałem z Lasu via Zgierz, bo po drodze jeszcze wizyta w uckiej psiej klinice - M. z Alusiem i rodzicami dojechali autem. Kolejne badania (nie poprawiło się - ale i nie pogorszyło od czwartku).
A ja nadal silnie przeziębiony, więc (zwłaszcza do Zgierza, gdzie jest pod górę) jechało się bardzo źle - a dodatkowo pod wiatr.
Nareszcie skończyli wykopki na dedeerówie, więc można płynnie przejechać całą pętelkę, z czego skwapliwie skorzystałem. Przybyły dwie dodatkowe sygnalizacje świetlne w stosunku do stanu sprzed remontu, za to trochę lepiej wyprofilowali łuki na skrzyżowaniach i przejazdach.


  • DST 44.50km
  • Teren 0.60km
  • Czas 01:41
  • VAVG 26.44km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Odyseja Pieskowa /WALCZYMY/

Sobota, 31 października 2015 · dodano: 01.11.2015 | Komentarze 8

Po powrocie do M. 30.10. wieczorem okazało się, że jest z Pieskiem bardzo, bardzo źle - więc pojechaliśmy z M. do Sokolnickiego Lasu  jak szybko się dało 40 km taksówką. Mnie zemdliło, bo jechał jak wariat (chwała mu za to!), więc wystawiłem łeb przez okno - pomogło na tyle, że rzygałem już po dotarciu na miejsce i nie opóźniłem w ten sposób dojazdu; zaszkodziło - bo się paskudnie zaziębiłem. Taksówkarz - człowiek-dusza - policzył mniej za kurs - zmieściliśmy się w stówie. Większa część nocy nieprzespana przy psie, rano 31.10. wizyta autem z rodzicami M. z psem w Jęzorkowie w klinice - tu insulina, kroplówki etc. Potem do wieczora czuwanie - było trochę lepiej. Noc w miarę przespana. Rano ja, mimo narastającego przeziębienia musiałem jechać do miasta Uć do d. i po rzeczy - M. została w Sokolnickim Lesie z psem. Ja najpierw z braku roweru w Lesie z buta do tramwaju 3 km, potem jedną godzinę tramwajem, drugą autobusem - i po ogarnięciu wszystkiego powrót rowerem (by być bardziej mobilnym) do Sokolnickiego Lasu (troszkę inną niż poprzednio, nieco krótszą trasą, ale i tak z ominięciem miasta, bo korki zwłaszcza przy cmentarzach gigantyczne) - pies nieco bardziej żwawy, jechałem znów najszybciej jak mogłem, zakatarzony, z bolącymi już potężnie oskrzelami i szumem głowy oraz katarem do pasa. Na szczęście nie mam gorączki. Jechało się koszmarnie, mimo wiatru w plecy - ciężkie sakwy i kompletne rozbicie. Gdybym był tylko zdrowy, wykręciłbym meridowy rekord prędkości wszechczasów. Aż mnie kolana do teraz bolą - przeciążyłem chyba pod te pagórki uckie. Nic to, przejdzie. Jutro laba przy labku ;)
Wieczorem pies zaczął dostawać hipoglikemii - akcja ratunkowa trwa do tej pory, jest 1:20 w nocy. Reszta szczegółów psiego zdrowia w komentarzu o tu: http://huann.bikestats.pl/1399237,Uc-na-smutno.html#comments


  • DST 25.60km
  • Czas 01:05
  • VAVG 23.63km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć na smutno

Czwartek, 29 października 2015 · dodano: 29.10.2015 | Komentarze 6

Stałą trasą od M. do p. na P. - powrót z pętelką.
Najbliższe dni zdecydują, co z psiskiem, ale rokowania są bardzo, bardzo złe..
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 45.70km
  • Teren 1.10km
  • Czas 01:40
  • VAVG 27.42km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pan Piesek jest chory... :(

Środa, 28 października 2015 · dodano: 28.10.2015 | Komentarze 3

Od kilku dni nasz golden labrador Aluś, będący od lipca na koloniach u Dziadków w Sokolnickim Lesie jest bardzo chory... Po badaniach okazało się, że ma małe szanse wyjść z tego - dziś miałem wreszcie wolny dzień, więc z samego rana wskoczyłem na siodełko, by go odwiedzić. Nie wdając się w szczegóły dotyczące psiego zdrowia - nadmienię tylko, że jechałem tak szybko, jak tylko się dało, mimo silnego, bocznego wiatru i pagórków. Dopiero za Stryjkowem wykręciłem zgodnie z wiatrem, ale jednocześnie się wyplaszczyło. Dojechałem do Lasu na czas - pies bardzo bidny, ale żywy... Trzymajcie kciuki, manetki i co tam jeszcze możecie za Alusia trzymać.


  • DST 25.60km
  • Czas 00:59
  • VAVG 26.03km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć bez zbędnych wzruszeń

Wtorek, 27 października 2015 · dodano: 27.10.2015 | Komentarze 0

Trasa identyczna jak dzień wcześniej: rano w nieco zamglonym słoneczku z bajecznym, idealnym wiatrem, a powrót po ciemku już pod wiat - ale tenże na szczęście zdecydowanie zelżał ;)
Sakwy lekkie.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 25.60km
  • Czas 01:04
  • VAVG 24.00km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć niezbyt korzystna

Poniedziałek, 26 października 2015 · dodano: 26.10.2015 | Komentarze 0

Trasa: M. - p. na P. - pętelka - M.
Rano pod nieprzyjemny wiatr z WNW (a więc prosto w pysk) - wieczorem wiatr prawie ustał, za to znaczna część trasy znów nieoświetlona w ramach jakichś prac, czy innej awarii - co na jedno wyszło. Stąd słabszy czas - mimo lekkich sakw. Na szczęście bez opadów, ale wieczorem dość rześko.
Kategoria 1. Only Uć