Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 93196.54 kilometrów - w tym 3599.80 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

2. Opłotki, czyli mniej niż seta

Dystans całkowity:45995.14 km (w terenie 1775.66 km; 3.86%)
Czas w ruchu:1941:50
Średnia prędkość:23.69 km/h
Maksymalna prędkość:62.80 km/h
Suma podjazdów:155189 m
Maks. tętno maksymalne:184 (102 %)
Maks. tętno średnie:172 (93 %)
Suma kalorii:899937 kcal
Liczba aktywności:1044
Średnio na aktywność:44.06 km i 1h 51m
Więcej statystyk
  • DST 37.50km
  • Czas 01:32
  • VAVG 24.46km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć i Opłotki bez polotu

Sobota, 20 września 2014 · dodano: 20.09.2014 | Komentarze 3

Od M. do p. na P. klasycznie i z pętelką.
Z p. na P. do codziennego ostatnio szpitala Imienia Znanego Astronoma.
Stąd w jednocześnie kropiącym dużymi kropami deszczu i wyglądającym zza chmur słońcu do M. via Opłotki.
Duszno, ciężko, w niewygodnych, awaryjnych gaciach i w ogóle tak jakoś bez polotu.
Na deser pętelka wokół Dellicji.
Sakwy znów dość ciężkie - wiatry słabe, przeważnie z SE.


  • DST 49.60km
  • Teren 1.40km
  • Czas 01:58
  • VAVG 25.22km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć i Opłotki na zakwasie

Niedziela, 14 września 2014 · dodano: 14.09.2014 | Komentarze 0

Z lekkimi sakwami stałą trasą do p. na L. skoro rano. Następnie do d. najprostszą (choć nie najkrótszą) - a stąd do M. via pętelka. Mimo straszliwych zakwasów posetkowych oraz silnego wiatru z E, który rano pomógł, a po południu pomógł też owszem - ale wyłącznie w rozruszaniu się ;p
Termometr popsuty.


  • DST 25.40km
  • Czas 01:03
  • VAVG 24.19km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Setki, czyli pięćdziesiątki

Sobota, 13 września 2014 · dodano: 13.09.2014 | Komentarze 5

Po nocnym przejściu po okolicach Pawianic 50 km (na orientację) - czas: 9h 45 min. - wczesnoporanny powrót do M. via Rude Opłotki.
Zmęczenie katastrofalne - i jeszcze pod (lekki co prawda) wiatr i z nadal wypchanymi sakwami. W dodatku przez chwilę padało w Pawianicach, choć w Opłotkach już wyjrzało słońce.
Mimo wszystko nie najgorszy czas jazdy :)


  • DST 30.70km
  • Teren 0.30km
  • Czas 01:16
  • VAVG 24.24km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Setkę, czyli pięćdziesiątkę

Piątek, 12 września 2014 · dodano: 13.09.2014 | Komentarze 0

Rano zakorkowanymi ulicami od M. do p. na K.
Stąd na coroczną Setkę po Ucku do Pawianic.
Wiatr rano umiarkowany z tyłu - po południu nieco silniejszy z boku, bo z E.
Sakwy setnie wypchane.


  • DST 43.40km
  • Teren 2.80km
  • Czas 01:44
  • VAVG 25.04km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć i Opłotki iście po bornholmsku

Czwartek, 11 września 2014 · dodano: 11.09.2014 | Komentarze 4

Rano od M. do p. na L. klasyczną trasą - wariant nieco terenowy - z przyjemnym wiatrem z E i umiarkowaną temperaturą jechało się wyśmienicie :)
Powrót tą samą trasą, ale niestety pod momentami dość silny wiatr - co gorsza, w momencie startu tylko kropiło, ale po kwadransie już regularnie (mniej, lub bardziej intensywnie) padało, a chwilami lało - goretex w butach puścił po pół godzinie. Normalnie Bornholm :p
Sakwy (na szczęście!) wypchane na różne okoliczności przyrody, ale po przyjeździe - wewnątrz chlupało.
Biorąc to wszystko pod uwagę (oraz odcinki terenowe) - zadziwiająco dobra średnia wyszła :)


  • DST 49.90km
  • Teren 1.70km
  • Czas 01:58
  • VAVG 25.37km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć i Opłotki z ględźbą o lecie

Niedziela, 7 września 2014 · dodano: 07.09.2014 | Komentarze 0

Raniutko od M. stałą trasą via Rude Opłotki do dawno niebywałej p. na L.
Stąd, popołudniem na obiad i bornholmskie opowieści do R.
A od R. troszkę inaczej niż zazwyczaj (bo popsuty przejazd kolejowy) do M. - już o zmroku. Na koniec jeszcze pętelka wokół dellicji - ponieważ było już ciemno, więc trafiłem na niezbyt przyjemne (bo niemal 'na gazetę') wyścigi motocyklowe - ale jakoś przeżyłem ;)
Rano wiatr tylno-boczny i boczny - jechało się znakomicie - średnia - 27 km/h na 22,5 km. Powrót nieco ociężały we flaucie.
Sakwy średnio załadowane.


  • DST 45.40km
  • Teren 0.50km
  • Czas 01:52
  • VAVG 24.32km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dwudniówka pt. Sokolnicki Las - dz. 2: Z.

Sobota, 6 września 2014 · dodano: 06.09.2014 | Komentarze 12

Od rana do popołudnia zbieranie w lesie podgrzybków, kurek i zajączków (ale nie gołąbków) - potem obiad z konsumpcją tychże (podsmażonych na masełku klarowanym z cebulką, solą i pieprzem - mnijamniju!) -  i w drogę na abarot - nieco innym wariantem, by nie było tak samo (choć równie trzęsąco na innych starych asfaltach i dedeerówach). Po drodze na chwilę do d. podlać k.(wiatki, a niech tam) i zabrać nowe kijki dla nordyka - a potem stałą trasą z pętelką - na dedeerówie wciąż trwa plaga wszystkiego nieprzepisowego ze szczególnym uwzględnieniem rolkarzy (tfu).
Jazda po wyżerce, pod wiatr tym razem, z przytytymi sakwami i jednak ogólnie pod górkę, więc czas wyszedł trochę gorszy niż w poprzednią stronę.


  • DST 43.90km
  • Teren 0.40km
  • Czas 01:42
  • VAVG 25.82km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dwudniówka pt. Sokolnicki Las - dz. 1: Do.

Piątek, 5 września 2014 · dodano: 06.09.2014 | Komentarze 2

Najpierw od M. via pętelka na trochę do p. na P. (mimo wolnego dnia) na Epokowy Festiwal Hipokryzji i Jadu, czyli tzw. Stypę Dzięki Dyrektorstwu - były dobre ciasta, ciasteczka i atmosfera jak w tytule. Szybka konsumpcja, konieczne ple-ple - i w drogę - do Sokolnickiego Lasu!
Najpierw mnie chciał rozjechać taki jeden z bocznej uliczki, potem mnie niemiłosiernie wytrzęsło na starej dedeerówie, a na koniec zrobiło się ciemno, więc kościół w Białej o zmroku był jeszcze bardziej czarny, niż w dzień.
I już byłem za troszkę u R. M. w Lesie.
Wiatr umiarkowany z SE, więc przeważnie pomagał.
Sakwy lekkie - stuknęło niepostrzeżenie 7 tysi w 2014 roku :)


  • DST 49.90km
  • Teren 2.80km
  • Czas 01:59
  • VAVG 25.16km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć i Opłotki na szybko

Środa, 13 sierpnia 2014 · dodano: 13.08.2014 | Komentarze 0

Od M. do R. via Bronisiny i Rude Opłotki (oraz, mimo wolnego p. na L. na chwilę z papiórem służbowym).
Powrót podobnie, tylko już bez p. na L., ale za to z tradycyjną już pętelką wokół Dellicji. W Bronisinach jak zwykle jakieś goniące rower psy - skutecznie obsobaczone werbalnie i gestem ;)
Sakwy średnie - wiatr dość silny z S i SE, a więc zazwyczaj boczny.

APDEJT:
Wyprawę SzweDaNie.pl 2014 czas zacząć!
Do napisania za... ho, ho! ;)


  • DST 39.60km
  • Teren 0.60km
  • Czas 01:35
  • VAVG 25.01km/h
  • Temperatura 36.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Opłotki i Uć w żarze ognistym

Niedziela, 3 sierpnia 2014 · dodano: 03.08.2014 | Komentarze 0

Od rana w narastającym upale od M. do p. na K. - na początku tak, jak wczoraj - w Bronisinach chciała mnie zeżreć jakaś wściekła psina, ale tak ją skrzyczałem brzydko bardzo, że aż mnie gardło rozbolało ;) Następnie całą długości Trasy Górnolotnej - test nowej dedeerówy-asfaltówy. Miejscami jeszcze niewykończona i w paru miejscach jak zwykle przy takich okazjach pozostawiająca wiele do życzenia. Następnie wzdłuż Santa Dżejpitu. Wiatr umiarkowany, z SE, więc generalnie pomógł.
Powrót w nieziemskim ukropie i centralnie pod wiatr, który zrobił się silny - kombinowałem, jak mogłem z trasą, aby po mieście jechać jak najbardziej zacisznymi rejonami pod wiatr, a na koniec mieć chociaż boczny. W końcu wylądowałem na Młynku, ale i tak to na niewiele się zdało - wkurzony zmarniałą średnią, na koniec jeszcze dokręciłem kółeczko wokół Dellicji, ale nawet i tam wiatr mi nie dał żyć.
Sakwy lekkie.