Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92689.48 kilometrów - w tym 3570.02 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 54.35km
  • Teren 0.01km
  • Czas 02:00
  • VAVG 27.18km/h
  • VMAX 47.88km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 2320kcal
  • Podjazdy 314m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pętelka przyjemna

Sobota, 11 sierpnia 2018 · dodano: 11.08.2018 | Komentarze 9

Rano wreszcie solidnie popadało - poczekałem więc, aż przestało (śpiąc do południa;), podeschło - i ruszyłem korzystając ze słabiutkiego, w niczym nie przeszkadzającego (ani nie pomagającego) wiatru z SW - najpierw klasycznie na Sosnowiec i Stryjków, potem nadal esując (Smolice - Swędów - Szczawin - Samotnik - Smardzew).
Tu odbiłem na Maciejów, gdzie cała wieś wraz z sąsiednim Rozalinowem protestuje (wieszając odpowiednie transparenty na płotach) przeciwko budowie masztu telekomunikacyjnego - taaa, a zasięg to już każdy w komóreczce chce mieć ;)
Z protestujących okolic (w których np. wycięto w ramach dbania o zdrowie kawałek lasu, w którego cieniu zawsze odpoczywałem, gdy tamtędy, rzadko, bo rzadko - ale jeździłem) skierowałem się na Zgierz i dalej na dalekie opłotki NW miasta Uć. Tu niestety musiałem pokluczyć, bo rozkopali skutecznie (tj, bez przejazdu) ulicę Świętej Teresy Od Dzieciątka Jezus. Przy okazji przypomniała mi się zagadka:
"Czym różni się Święta Teresa od Świętej Teresy Od Dzieciątka Jezus? Święta Teresa różni się od Świętej Teresy Od Dzieciątka Jezus brakiem Dzieciątka Jezus!"
Po objechaniu jednego rozkopu władowałem się w drugi nieco dalej, ale ten był już drożny po żwirze (stąd 10 metrów terenu w statystykach - w założeniu dziś miało być w ogóle bezterenowo z racji porannych opadów i zagrożenia błotami).
Na koniec jeszcze troszkę wydłużyłem powrót po dobrych asfaltach (dedeerowych i ulicznych).
W sumie jeździło się dziś bardzo przyjemnie, co m.in. zaowocowało dobrą średnią; po drodze łącznie tylko trzech wariatów-kierowców i jeden aprzytomny pieszy, a tak - bezstresowo. No i temperatura - nareszcie normalna! Jeszcze niech spadnie o jakieś pięć kresek - i będzie ideał :)
Dzisiejsza trasa.




  • DST 9.77km
  • Czas 00:26
  • VAVG 22.55km/h
  • VMAX 34.27km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Kalorie 419kcal
  • Podjazdy 54m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć ciut chłodniejsza

Piątek, 10 sierpnia 2018 · dodano: 10.08.2018 | Komentarze 3

Dom - p. - dom.
Po południu pod silny wiatr i w piątkowych korkach, więc średnia do bani.
Na szczęście już trochę chłodniej - czyli zwykły, letni upał...
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 9.70km
  • Czas 00:23
  • VAVG 25.30km/h
  • VMAX 36.50km/h
  • Temperatura 35.0°C
  • Kalorie 409kcal
  • Podjazdy 53m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć na szybko, bo gorąco

Środa, 8 sierpnia 2018 · dodano: 08.08.2018 | Komentarze 9

Dom - p. - dom.
Najszybciej, jak się dało, bo termika nie do wytrzymania. Dobrze, że udało się wyjść wcześniej po południu - dlatego tym razem bez korków (choć z kolejnymi koreczkami dla Pet Szop Bojsów w sakwie;)
Jutro wolne - więc bezrowerowo, bo trzeba pozałatwiać kilka zaległych spraw na mieście: czeka mnie kilkugodzinne ukropieństwo pieszkom.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 9.82km
  • Czas 00:25
  • VAVG 23.57km/h
  • VMAX 36.40km/h
  • Temperatura 36.0°C
  • Kalorie 427kcal
  • Podjazdy 52m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć ponownie w żarze

Wtorek, 7 sierpnia 2018 · dodano: 07.08.2018 | Komentarze 7

Za długo (całe dwa dni) było w ostateczności do jeżdżenia, więc dziś już termicznie musiało przywalić. W dodatku korki jakby większe niż zazwyczaj latem: podsumowując - jechało się fatalnie (oraz przez najbliższy z p. kompresorek, gdzie pomogłem koleżance z rzeczonej p. nadąć jej rowerowe dętki ;) - a i sam poprawiłem atmosferę Mery - z 2.8 na 4 :)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 59.16km
  • Teren 1.81km
  • Czas 02:17
  • VAVG 25.91km/h
  • VMAX 49.57km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Kalorie 2507kcal
  • Podjazdy 384m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć, a potem pętelka rozdęta

Poniedziałek, 6 sierpnia 2018 · dodano: 06.08.2018 | Komentarze 12

Rano do p., a po południu wykorzystać ostatni dzień w miarę znośnej (od jutra będzie znów nieznośnie) pogody i ponadrabiać straty kilometrażowe: wyszła z tego dość eksperymentalna w części pierwszej i dość klasyczna w drugiej rozdęta pętelka w kształcie płaszczki.
Ta opcja jest bardziej pagórkowata od zwykłej pętelki, ale wiało dość solidnie z WNW, więc najpierw trzeba było się schować przed tymi podmuchami lub je wykorzystać, potem zjechać pod nie z Pagórków, by ponownie się wdrapać już raczej z nimi - choć na koniec osłabły. W sumie średnia, mimo "palpitacyjnych" odcinków miejskich (i chwilami beznadziejnego asfaltu na ulicy... Aksamitnej) wyszła w miarę przyzwoita - a i blisko sześć dyszek piechotą (raczej;) nie chadza.



  • DST 40.58km
  • Teren 3.49km
  • Czas 01:35
  • VAVG 25.63km/h
  • VMAX 51.19km/h
  • Temperatura 30.0°C
  • Kalorie 1705kcal
  • Podjazdy 292m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nieco nerwowa pętelka wiatropagórkowa

Niedziela, 5 sierpnia 2018 · dodano: 05.08.2018 | Komentarze 4

Rano przeszła burza i się wreszcie nieco ochłodziło: nie było już nie do wytrzymania, a jedynie gorąco. Zaczęło też silnie wiać z NW. Nim się wygrzebałem na rower było już jednak popołudnie - postanowiłem najpierw pod wiatr jechać Łagiewnickim Lasem, potem wykręcić na Stryjków z tylno-bocznym, potem zawinąć na S na Uckie Pagórki - i kryjąc się pomiędzy nimi jak się da - wrócić pod przednio-boczny wicher do domu. I tak uczyniłem - na początek jednak nie przewidziałem (a mogłem) dzikich tłumów nad Arturówkowymi Stawami, przez których przedzieranie się graniczyło z obłędem.
Kolejną atrakcją były dołki z błotem i kałuże na terenowych odcinkach (a było ich dziś łącznie 4), ale najgorzej wspominać będę z dzisiejszej przejażdżki prostą i w niedzielę niby mniej ruchliwą szosę Zgierz-Stryjków: najpierw tuż koło mnie zaczął wykonywać jakieś dziwne manewry motocyklista: nadjechał z tyłu, rozpoczął wyprzedzanie i w połowie tego wyprzedzania nagle zahamował - w prawo odchodziła akurat boczna asfaltówka, więc włosy stanęły mi dęba, że właśnie zaraz z lewej na prawo wpakuje się we mnie, bo mu się przypomniało, że ma skręcić. Wrzasnąłem głośno "prostytutka!" w wersji niecenzuralnej, usłyszałem, że coś tam odkrzyknął, ale już byłem dalej poza skrzyżowaniem, a on - rzeczywiście skręcił! Po chwili jednak zawrócił i mnie dogonił: bez zatrzymywania wyjaśniliśmy sobie, że on mnie chciał puścić dalej prosto i dopiero skręcić - a na cholerę w takim razie zaczął mnie wyprzedzać? Echhh... Nic to, rozstaliśmy się w jakiej takiej zgodzie.
Po chwili jeszcze ciężarówka również podczas wyprzedzania próbowała mnie zrzucić przyczepą - na szczęście jakoś się w ostatniej chwili zmieściła. Milcząco otrzymała ode mnie znak: środkowy palec fak. Mam nadzieję, że kierowca był spostrzegawczy i spojrzał akurat w lusterko wsteczne - choć żadnej konkretnej reakcji nie dostrzegłem.
Po tych niefajnych sytuacjach dalsza droga przebiegała już bezproblemowo, choć męczliwie, bo i pagórki - i wiatr jednak trochę mnie dziś wyłomotały - choć wszystko lepsze od temperatur z ostatnich dwóch tygodni.
Powrót troszkę eksperymentalnie i częściowo terenowo - średnia spadła, mniej kilometrów (bo to skróty były), ale za to więcej - w terenie.
Dzisiejsza trasa.
I tak naprawdę na uwagę dziś zasługuje jedynie bardzo ładna Vmax osiągnięta w drodze na Wódkę (co nie dziwota;)



  • DST 52.24km
  • Teren 0.67km
  • Czas 02:05
  • VAVG 25.08km/h
  • VMAX 35.03km/h
  • Temperatura 38.0°C
  • Kalorie 2255kcal
  • Podjazdy 188m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Południowoucka pętelka wspominkowa w żarze

Sobota, 4 sierpnia 2018 · dodano: 04.08.2018 | Komentarze 10

Musiałem dziś znów podjechać do R. podlać kwiatki, a wracając zajrzeć do Odhuańńi po listy.
No, ale żeby zaraz wracać najkrótszą? Co to, to nie! Więc mimo narastającego dzikiego upału, tuż po południu ruszyłem najpierw lać wodę kwiatkom - a następnie rozpocząłem okrążanie (częściowo przez Rude Opłotki, ale też i Imponderabilia!) miasta Uć od południa. Najpierw minąłem dawną p. na L. (już bez zaglądania do środka, mimo zapewne włączonej wewnątrz klimy), potem dawniej stałą trasą (m.in. przez Kurzy Przystanek, gdzie odpoczynek) do olechowskich okolic poprzedniej Budy Alusia - i w końcu (via widzewski McDonald's, gdzie się napoiłem, by nie uschnąć całkiem jak jakiś kwiatek) do Odhuańńi.
Tu zaległem w wannie z zimnej wody i nie wylazłem aż do momentu, gdy głód zwyciężył - na szczęście do domu był już tylko rzut beretem.
Wyszła taka oto pętela (dla miłośników gorących scen filmowych;) - Relive) - średnia zaś taka, jakie samopoczucie, a to z kolei tożsame z beznadziejną temperaturą.
Żądam jesieni, ja mrozów żądam! :P



  • DST 9.68km
  • Czas 00:25
  • VAVG 23.23km/h
  • VMAX 34.56km/h
  • Temperatura 32.0°C
  • Kalorie 417kcal
  • Podjazdy 51m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z małą zmianą

Piątek, 3 sierpnia 2018 · dodano: 03.08.2018 | Komentarze 3

Dom - p. - dom.
Rano upał, po południu jazda po krótkiej burzy, więc drobna zmiana termicznego nadmiaru plusów na... plus ;)
Wymęczone 4000 km w tym roku.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 9.68km
  • Czas 00:25
  • VAVG 23.23km/h
  • VMAX 34.85km/h
  • Temperatura 37.0°C
  • Kalorie 414kcal
  • Podjazdy 51m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z ukropnością

Czwartek, 2 sierpnia 2018 · dodano: 02.08.2018 | Komentarze 4

Dom - p. - dom.
Ukropność w pogodzie taka, że nawet nie mam już zdrowia jeździć szybciej, aby krócej przebywać na rowerze.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 9.71km
  • Czas 00:24
  • VAVG 24.28km/h
  • VMAX 37.04km/h
  • Temperatura 38.0°C
  • Kalorie 415kcal
  • Podjazdy 52m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć ze skandalu ciągiem dalszym

Środa, 1 sierpnia 2018 · dodano: 01.08.2018 | Komentarze 3

Dom - p. - dom.
Termiczny skandal (dzień enty) - jedyna korzyść zaś zeń jest taka, że jeżdżę po mieście coraz szybciej, by jak najkrócej jechać rowerem :/
Kategoria 1. Only Uć