Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 93547.24 kilometrów - w tym 3616.85 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.00 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 14.00km
  • Czas 00:34
  • VAVG 24.71km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tradycyjny Majowy Wiączyński Piknik Sportowy

Niedziela, 3 maja 2015 · dodano: 03.05.2015 | Komentarze 5

Jak  co roku - trzeba było się na zakończenie wyjątkowo krótkiego tegorocznego długiego weekendu majowego wybrać na kiełbasę do stajni Zbyszko w Wiączyniu - poprzedzonej Mistrzostwami Ziemi Łódzkiej w Nordicu Walkingu.
Nim nastąpiła rzeczona kiełbasa - dojechaliśmy sobie z M. niespiesznie - a tu już tłumy, bo zawody nie tylko w kijach - ale i w biegach, dzieciowe, pokazy zaprzęgów koniowych i takie tam różniste atrakcje piknikowe :)
Po wzięciu udziału w tych bardziej kijowych (miejsce 16 na 77 startujących, dystans - 10,6 km po lesie, czas: 1h 15 minut 46 sekund) - przystąpiłem do meritum, czyli ogonka celem odbioru należnej za start kiełbasy. Czas w ogonku: też godzina z hakiem.
Po zjedzeniu w sekund sto - jeszcze trochę miziania miejscowych żywych kucyków oraz tych większych - i na abarot z gnatami bolącymi po leśnym gnu (bez tchu) do M. - via Jędrusiów tym razem dla odmiany.
W sakwach zaś trochę kijowych medalowych zdobyczy (w tym za sezon zimowy) - choć w tym roku bez szaleństw, bo konkurencja nie śpi, a ja tylko z doskoku.
Kije do ramy przytroczone; wiatr słaby do umiarkowanego - z SE i S. Dość upalnie - chyba po raz pierwszy odkąd jest ów piknik.
Gęsto na drogach - chyba wszyscy już wracają.


  • DST 96.90km
  • Teren 9.10km
  • Czas 03:58
  • VAVG 24.43km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jambór sprawunowy

Sobota, 2 maja 2015 · dodano: 02.05.2015 | Komentarze 4

Szybki wypad z M. od samego rana na Jamborową Działę, celem spóźnionych porządkow wiosennych po niemal półrocznym niebycie.
Trasa dość klasyczna - najpierw na Głodzisko, Kalinko Kalinko Kalinko (maje), Tuszyn i wioskami i lasami na Drzewościny. Na koniec przeprawa przez podmokłe łąki nadrzeczne (w tym po wąskiej, chybotliwej deseczce wśród mszaru niezmiernego - a pod deseczką dziewięć sążni wody - i sześć błota stóp (no, może trochę mniej;) - tak to jest, jak się chce skrótować przez młyn, zamiast jechać naokoło mostem drogowym ;p
Na dziale mnóstwo gałęziowych naleciałości do pozbierania, igliwia do zamiotu, chata do ogrzania i przewietrzenia etc.
W międzyczasie skoczyłem jeszcze do jamborowego sklepiku po wodę (studnia nieczynna) - 13 l wody zakupione - i na abarot.
Po spełnieniu obowiązków sprawunkowych przechadzka z M. po lesie, nad rzeczką i do wspomnianego wcześniej młyna (obecnie - rybownia!), gdzie pożarliśmy po pstrągu z dodatkami - i trzeba było się już zbierać na Uć.
I znów skrótowanie - tym razem piochami na kolejny młyn (Dukat) - i dalej już asfaltowo via Rózia do Rodzynek. Stąd znów trochę terenem na Prawdę, potem jeszcze Juzew i już był Rzygów i Centrum Handlowe Ciaptak, gdzie kołowanie wokół hal, bo rozryli naszą trasę celem budowy tunelu.
Na koniec jeszcze jedno (asfaltowe) skrótowanie do Głodziska - i poranną trasą via koncertowy zachód słońca - do M.
No i przez te wszystkie skróty nie wyszła dziś pełna setka, ale nic to.
Wiatr rano był słaby, około południa przybrał na sile (dość mocne podmuchy) - a przed wieczorem znów nieco ucichł. Wiał cały dzień z NW, więc generalnie tyle pomógł, co poprzeszkadzał, ale żyć na szczęście dawał.
Sakwy z tym i owym - działkowym.


  • DST 25.50km
  • Teren 0.10km
  • Czas 00:54
  • VAVG 28.33km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć bez koreczków

Piątek, 1 maja 2015 · dodano: 01.05.2015 | Komentarze 2

M. - pętelka - p. na P. - pętelka - M.
Rano słaby, boczny wiatr z S - po południu silny z W, a więc w plecy. To, plus długoweekendowe puchy na drogach oraz częściowo wyłączona sygnalizacja świetlna sprawiły, że średnia wyszła wyśmienita :)
Sakwy niezbyt napchane.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 26.70km
  • Teren 0.30km
  • Czas 01:02
  • VAVG 25.84km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z pochlebstwami

Czwartek, 30 kwietnia 2015 · dodano: 30.04.2015 | Komentarze 0

Rankiem od M. do p. na P. via pełna pętelka - a więc poranna tym razem inspekcja na budowie tramwaju. Ładnie im to idzie :)
Powrót najklasyczniejszą wersją pętelkową. Cały dzień jeździło się przyjemnie - wiatr specjalnie nie przeszkadzał, zaś na powrocie jedna z sakw wypchana w dodatku na full suchym chlebkiem - dar dla Labradora :D
Rzutem na taśmę 1000 km w kwietniu wyrobione.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 34.30km
  • Teren 0.30km
  • Czas 01:24
  • VAVG 24.50km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć różności mix

Środa, 29 kwietnia 2015 · dodano: 29.04.2015 | Komentarze 0

Z okazji wolnego dnia - sprawunkowość wszelka:
Najpierw od M. via pętelka do przychodni z rehabilitacją - oczywiście udało się załatwić nic :/ Ponieważ silny wiatr z NW, a czasu dziś dużo - więc dalej halsowanie po osiedlowych uliczkach - i potem już klasycznie po mieście do d.
Tu bieganina bezrowerowa celem załatwienia innych spraw (tym razem się udało) - i powrót już z wiatrem, ale korki miejscami straszliwe. Na koniec jeszcze pełna pętelka - w tym popołudniowa wizyta na budowie tramwaju.
Kierowcy dziś coś nerwowi, choć kilku wyjątkowo ostrożnych też było. Chłodniej, więc nadal brak rolkarzy na dedeerówie :D
Sakwy w jedną stronę bardzo ciężkie (ciuchy i celuloza) - z powrotem już nieco lżejsze, choć z trzema narożnikami serowymi ;))
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 25.50km
  • Teren 0.10km
  • Czas 01:02
  • VAVG 24.68km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z kontrastami pogłodowymi

Wtorek, 28 kwietnia 2015 · dodano: 28.04.2015 | Komentarze 4

Kolejny dzień ta sama trasa - rano w upalnym słońcu, przy słabym, przeważnie bocznym wietrze z SW. Powrót w rzęsistym deszczu przy silnym wietrze z NW (a więc na szczęście w plecy). Buty przemoczone, ale to nic - pod-uckie Bździny zalało miejscami do pierwszego piętra, takie było chmur oberwanie!
No i jakoś żadnych rolkarzy na dedeerówie ;)
Sakwy z ciuchami na wszelkie wariactwa pogodowe.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 25.50km
  • Teren 0.10km
  • Czas 01:00
  • VAVG 25.50km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć zagęszczona

Poniedziałek, 27 kwietnia 2015 · dodano: 27.04.2015 | Komentarze 0

To samo, co dzień wcześniej.
Wszędzie gęsto - korki na jezdniach, pełno ludzi wszędzie - w tym na drogach rowerowych - natomiast bardzo mało uważnosci na to, co się robi :/ Kilka sytuacji skutecznie, mimo upału mrożących krew w żyłach (i tętnicach).
Sakwy lekkie - wiatr rano idealny, bo z ESE - po południu już w pysk - ale niezbyt silny.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 25.60km
  • Teren 0.10km
  • Czas 01:00
  • VAVG 25.60km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z małą kapuśniawką

Niedziela, 26 kwietnia 2015 · dodano: 26.04.2015 | Komentarze 0

Klasycznie z dwiema pętelkami (M. - p. na P. - M.).
Rano w chwilami gęstniejącej ni to mżawce, ni to kapuśniaczku, ale niewielkie toto było - więc zapewne była to mała kapuśniawka.
Jadąc tak w kropelkach, zacząłem się zastanawiać, czy wyciągnąć kurtkę z sakw - i tak dumając, dojechałem bezeń.
Powrót pomiędzy mniej, lub bardziej czarnymi chmurami, ale jakoś tym razem udało się nie zmoknąć. Zaczęło padać kilkanaście minut po powrocie.
Wiatr dość słaby - z SW.
Sakwy z kurtką ;)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 30.40km
  • Teren 0.10km
  • Czas 01:14
  • VAVG 24.65km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z sandałkami

Sobota, 25 kwietnia 2015 · dodano: 25.04.2015 | Komentarze 0

Klasyczne kółko graniaste M. - pętelka - p. na P. - d. - pętelka - M.
Sakwy lekkie, inauguracja sezonu sandałkowego.
Wiatr rano słaby - po południu nieco silniejszy - z SW i S.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 23.80km
  • Teren 0.10km
  • Czas 00:56
  • VAVG 25.50km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć na letkim zakwasie

Piątek, 24 kwietnia 2015 · dodano: 24.04.2015 | Komentarze 0

Rano pod umiarkowany wiatr z W, więc bezpętelkowo - klasycznie od M. do p. na P.
Po południu wiatr zmienił się na S i SW - więc powrót z pętelką.
Sakwy lekkie, ale niekorzystne kierunki wiatru i ogólne zmachanie po wczorajszym wybryku ;)
Podczas powrotu spory tłok na jezdniach i dedeerówie oraz przedzieranie się w początkowej fazie przez start masy kryt.
Kategoria 1. Only Uć