Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92689.48 kilometrów - w tym 3570.02 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 23.10km
  • Czas 01:17
  • VAVG 18.00km/h
  • Temperatura -8.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piątek, 25 stycznia 2013 · dodano: 26.01.2013 | Komentarze 0

Od M. do p. na P. klasycznie i z p. na P. do M. klasycznie.
Wiatry skośne, słabe, sakwy dość lekkie, nic dodać, nic ująć.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 36.80km
  • Teren 0.30km
  • Czas 02:10
  • VAVG 16.98km/h
  • Temperatura -7.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć śniegowa

Czwartek, 24 stycznia 2013 · dodano: 24.01.2013 | Komentarze 5

Od M. do p. na P. z lekkim wiatrem.
Warunki śniegobłotne początkowo bardzo ciężkie, na głównych arteriach już za to całkiem znośnie.
Z p. na P. via okolice p. na K. i p. na L. do Rudej na ostatnie ustalenia przedurodzinowe. Wiatr nieodczuwalny. Warunki - czym dalej w opłotki, tym bardzie pożal się boru. W dodatku już po ciemku.
Od Rudej do M. via Kolumny (róg Zygmunta) - i tu przynajmniej znów rozjeżdżone, ale za to pod wiatr, niezbyt silny, ale mroźny. Na koniec jeszcze wszystko rozryte w uliczce osiedlowej przez pług (rzadki to gość tej zimy, bodaj pierwszy...).
Wnioski: na chwilę obecną nie ma co się ruszać w pola.
Kilometry policzone w ten sposób, że tam, gdzie asfalt na wierzchu, lub pod śniegiem - to asfalt, a tam gdzie pod śniegiem (bo przecież nie na wierzchu) teren - to teren. A 100 metrów prowadzenia zaspą, pod którą jest droga rowerowa - nie policzone w ogóle, choć wysiłek był do połowy łydek, a więc znaczący.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 41.90km
  • Teren 0.40km
  • Czas 02:11
  • VAVG 19.19km/h
  • Temperatura -7.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

(Not) Only Uć...

Piątek, 18 stycznia 2013 · dodano: 19.01.2013 | Komentarze 0

Od M. do p. na L. via Rude Opłotki i Denne Rusałki - maksymalnie czarnymi trajektoriami, co by nie ugrząść w białym puchu. Z wiatrem, sakwy lekkie.
Z p. na L. do M. via opcja miejska - pod umiarkowany wiatr.
Mało już ślisko, ale za to forma do dupy, zaś w sakwach m.in. parowar.

  • DST 25.50km
  • Teren 2.20km
  • Czas 01:30
  • VAVG 17.00km/h
  • Temperatura -7.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć błoto-pośniegowa

Niedziela, 13 stycznia 2013 · dodano: 13.01.2013 | Komentarze 0

Pochorobowe i pośnieżycowe od M. do p. na P. via ominięcie szerokim łukiem Pietryny ze względu na remont i WOŚP, czyli kompletną nieprzejezdność).
Z p. na P. do M. via Radiostacja, Grembach i Lawinowe Kosodrzewiny, żeby był mniejszy ruch.
Ślisko jak diabli - błoto pośniegowe, ale ruch aut zazwyczaj ostrożny i powolny.
Bezwietrznie i przyjemnie mroźno, ale pogrypowa forma daleka od doskonałości.
Sakwy z powrotem pełne suchego chleba dla A. ;)
A Merida zyskała, jak co roku, nową naklejkę WOŚP!
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 29.30km
  • Czas 01:30
  • VAVG 19.53km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Środa, 2 stycznia 2013 · dodano: 02.01.2013 | Komentarze 0

Od M. do p. na P. - po drodze zaliczone chyba wszystkie możliwe światła na czerwonym. W dodatku pod wiatr i sakwy nieco wypchane.
Z p. na P. do d. i z d. do M. via Mileszki już z pustszymi sakwami i z wiatrem tylnym, na koniec bocznym - i niewielką mżawką.
Ogólnie to rowerowo uciążliwy dzień. W dodatku zapomniałem palczastych rękawiczek, a na bezpalczaste okazało się nieco za chłodno.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 26.80km
  • Teren 5.30km
  • Czas 01:38
  • VAVG 16.41km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Plany Noworoczne & do Pilśniowej Dziury* z M.

Wtorek, 1 stycznia 2013 · dodano: 01.01.2013 | Komentarze 6

*Pilśniowa Dziura = Wiśniowa Góra wg Mła ;)

Ale po kolei:

===PLANY NA 2013 ROK===

W tym roku, jeśli, co kluczowe, zdrowie dopisze (co nie jest takie OCZYwiste), się planuje - co następuje:

Km - co najmniej 10 000 (w 2012 r. - 9447)
Km w terenie - co najmniej 500 (w 2012 r. - 487)
Prędkość średnia - co najmniej 20 km/h (w 2012 r. - 19,5)
Godzin spędzonych na rowerze - co najmniej 500 (w 2012 r. - 484,34)
I zaliczyć co najmniej 18 nowych gmin (by było ich zaliczonych co najmniej 400).
A przede wszystkim - mieć z tego wszystkiego radochę, a nie tylko cyferki ;) A co najmniej - radochę z cyferek ;P

=================================================================================

A dziś, w ramach początku relaizacji powyższych planów pojechaliśmy z M. do lasu nie robić hałasu via Andrzejów, koło Mont AWDAK (nadal góruje samotnie nad okolicznymi krzaczorami!), Bolesławów, Andrespol, Kraszew, następnie lasem do Pilśniowej Dziury. W lesie mnóstwo spacerowiczów, kijkaczy, biegaczy. Rowerzyści raczej po szosach. Powrót nastąpił Kolumnami, aż do stawku w Wiskitnie. A stąd, żeby jeszcze pojeździć - dawnym traktem do Jędrzejowskiej, pod wiadukt Tomaszowskiej, Ofiarami i jeszcze dodatkowa pętelka wokół Della.
Ciepło, ale dość silny wiatr z SW. Sakwy puste, a na gruntówkach po równo: zamarznięte koleiny, rozmarznięte koleiny, lód i sucho. Ale jakoś dało radę.

  • DST 13.70km
  • Teren 0.60km
  • Czas 00:40
  • VAVG 20.55km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dokręcanie&Podsumowywanie

Poniedziałek, 31 grudnia 2012 · dodano: 31.12.2012 | Komentarze 14

Od. M. do p. na K. na autobus i dalej tymże autobusem (choć z rowerem), żeby nie nabić w tym roku za dużo kilometrów ;)
Z p. na K. do M. niemal jak zwykle i już jak najbardziej rowerowo, a na koniec mała dokrętka wokół bloków, żeby z kolei nie wyszło za mało ;))
Sakwy puste, wiatr przeważnie tylno-boczny, dwukrotnie ostrzelany (Sylwester pierdolony) i raz drogi zajechanie. Ale nic to, bo oto:

===PODSUMOWANIE ROKU 2012===

Rok 2012 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia.
Współcześni kronikarze wspominają, iż już 1 stycznia niejaki huann z miasteczka Uć niczym wiosną szarańcza wśród niesłychanej ilości bajkerów zalogował się na bajkstatu, co okazało się przepowiednią dwóch i pół setki wycieczek oraz wielu kilometrów następnie zrobionych (w tym sporo w terenie). Już zimą, mimo mrozów nieraz trzaskających natrzaskało ich sporo, a wiosną wyroiło się wręcz tyle, że nawet druga historyczna dwusetka znalazła wśród nich swe poczesne miejsce, o zaliczonych gminach nie wspominając. Latem zdarzyła się wielka awaria zdrowia, a wkrótce potem kolejna zaraza. Odprawiano więc z kwitkiem propozycje wyjazdów, a niektórzy z enefzetu twierdzili, że awaria z zarazą uniemożliwi dalszą jazdę i huann bez Meridy zgubionym będzie. Na szczęście jesień stopniowo poprawiła samopoczucie na tyle, że na jej koniec realnym stało się pobicie dotychczasowego rekordu przejechanych podczas roku kilometrów, co jednak trwało do Końca Świata (i o jeden dzień dłużej), co przepowiedziała już Wielka Orkiestra w Kalendarzu Majów na rok 2012. Trwało to długo, gdyż zima nastała tak kapryśna, że najstarsi ludzie nie pamiętali podobnej w tym roku, ani chyba nawet w zeszłym. W południowych rejonach miasta Uć (a i w północnych zapewne też!) lody nie popętały wcale wód wszystkich 18 uckich cieków wodnych, które podsycane topniejącym każdego ranka śniegiem wystąpiły z łożysk i pozalewały skrajnie. Padały częste deszcze na zmianę ze śniegiem. Dawny Las Złote Wesele (zwany dziś Parkiem Poniatowskiego) rozmókł i zmienił się w wielką kałużę, słońce zaś w południe dogrzewało tak mocno, że - dziw nad dziwy! - na oknie w doniczce zielona ruń okryła rozmaryn i lubczyk, zaś bazylia, oregano, mięta i szałwia całkiem zmarniały. Zaś labrador w chałupie począł się właśnie burzyć i huczeć, bo, jak wcześniej wspomniano bydło strzela już do rowerzystów, laboga, sylwester! <zmyk!>
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 26.10km
  • Teren 2.90km
  • Czas 01:40
  • VAVG 15.66km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trinity nr 3, czyli Uć mimo wolnego

Niedziela, 30 grudnia 2012 · dodano: 30.12.2012 | Komentarze 0

Z M. od M. do d. via Kosodrzewinowe Opłotki. Sakwy dość lekkie.
Z d. do M. również z M. via miasto. Sakwy zapchane do granic możliwości tkaninami, dzianinami i jedzeniami.
Silny wiatr z SW.

  • DST 37.40km
  • Teren 7.50km
  • Czas 02:18
  • VAVG 16.26km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Cyklorzeźniogrobbing z M.

Sobota, 29 grudnia 2012 · dodano: 29.12.2012 | Komentarze 2

Druga wyprawa z Trinity: od M. do Lasu Wiączyńskiego ścieżkorowerowo i asfaltowo, więc Malowniczą. W lesie dużo lodu pomieszanego z liśćmi i generalnie ślisko, więc po postoju pod dębem i drugim (herbatka malinowo-truskawkowo-jogurtowa z miodem i batonic o sylwestrowej nazwie "Race") do Eufeminowa na asfalt. Tu rzeźnia nr 1 - ubojnia Eufeminów. Następnie przez Eufeminówek asfaltem i znów gruntami do Adamowa (cmentarz ewangelicki) i na Pustułkę - tu: cmentarz z I wojny światowej. Następnie do Małczewa na kurhan pierwszowojenny i gruntami ponownie do Adamowa. Stąd via Jordanów (po prawej - cmentarz ewangelicki) i ubojnię Zbyszko (rzeźnia nr 2) do ruin dworu w Bedoniu (herbatka i batonik nr 2) i stąd o zachodzącym słońcu via bajkowe nazwy ulic w Andrzejowie (m.in. Dobrej Wróżki i Rataja, którą przechrzciliśmy werbalnie na Ratatuja) do Malowniczej i na abarot do M.
Dość silny wiatr z SWS przeszkadzał nieco na powrocie, ale w sakwach głównie termos i popierdółki.

  • DST 26.00km
  • Teren 1.20km
  • Czas 01:19
  • VAVG 19.75km/h
  • Temperatura -3.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piątek, 28 grudnia 2012 · dodano: 28.12.2012 | Komentarze 0

Niemal identycznie jak wczoraj: od M. do p. na K via dawny las przy zamierzchłej rzeźni; z p. na K. do M. także via las.
W te silny wiatr z NWN prosto w ryj - z powrotem pomagał :)
Sakwy na powrocie nieco ciężkawe od wiktuałów ;))
Kategoria 1. Only Uć