Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92663.70 kilometrów - w tym 3567.21 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dziadek Jorg

Niedziela, 25 grudnia 2022 · dodano: 25.12.2022 | Komentarze 7

Dość niespodziewanie, bo w sposób całkiem nieplanowany pod dachem pojawił się dziś taki oto troszkę przedpotopowy sprzęt:

http://www.bikestats.pl/rowery/Tren-a-zer_13004_23...

Rany, jakie to kościste i niewygodne! ;D

Na początek "przejechałem" 14,5 km-a. 

Dane z HuaWuja:

Czas "jazdy" - 30 minut
Średnia - 29 km/h
Tętno maksymalne - 141
Tętno średnie - 100
Spalone kalorie - 180

W sumie ten wpis to po to, by sobie przypomnieć swój profil na bs-ie ;) Oczywiście nie wliczam do prawdziwej jazdy, bo ciężko przejechać cokolwiek na czymś, co nie ma nawet jednego koła ;)

Kategoria 0. NiHilCykl


  • DST 32.72km
  • Czas 01:22
  • VAVG 23.94km/h
  • VMAX 62.80km/h
  • HRmax 177 ( 96%)
  • HRavg 152 ( 82%)
  • Kalorie 542kcal
  • Podjazdy 181m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przedzimowa mikropętelka wydłużona

Środa, 23 listopada 2022 · dodano: 23.11.2022 | Komentarze 5

Pojechałem dziś w stronę Stryjkowa do kamienia Marii Piotrowiczowej i na abarot - powstała w ten sposób wydłużona (niczym jakże często ostatnimi czasy moja mina) mikropętelka. Właściwie motywacja do jazdy była tylko jedna: od jutra chlapa śniegowa w prognozach. To - i tylko to zdecydowało o jeździe. Po drodze trochę gnębił zimny jak stal boczny ESE-sman. Jedno rozbójnicze wymuszenie drogowe (oczywiście na przejeździe rowerowym, gdy miałem zielone, a skręcający tylko zieloną strzałkę, ale co go to...); ponadto bez przygód choć z zadziwiającym Vmaxem - albo Strava przeceniła Meridę, albo naprawdę jechałem na nieustającym wkurwiu na otaczającą mnie rzeczywistość i na jednym ze zjazdów zaprocentowało. Nie wiem, zamyślony byłem.
Podsumowując: szaro, buro i ponuro.



  • DST 23.28km
  • Teren 0.76km
  • Czas 01:02
  • VAVG 22.53km/h
  • VMAX 47.50km/h
  • HRmax 177 ( 96%)
  • HRavg 142 ( 77%)
  • Kalorie 369kcal
  • Podjazdy 131m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mikropętelka smętna

Niedziela, 20 listopada 2022 · dodano: 20.11.2022 | Komentarze 4

Plany były ambitniejsze, ale po dziesięciu minutach jazdy pod mroźny wiatr i otrzymaniu kolejnej, fatalnej informacji (tym razem natury finansowej) całkiem się zniechęciłem do jazdy i wykonałem tylko mikropętelkę po mieście oraz opłotkach Zgierza, a następnie powrót przez las, by choć trochę uniknąć wiatru.

Wczoraj dodatkowe badania psa wykazały, że dotychczasowe rehabilitacje za ciężkie pieniądze guzik dały i czeka go dalsze długotrwałe i kosztowne leczenie - już gdzie indziej. niż u dotychczasowej pani "fachowiec".

A ponadto trute bidne gryzonie buszują i tak w najlepsze, średnia jak wszystko, zaś ze wszystkim jak wyżej - czyli do niczego.



  • DST 50.39km
  • Teren 1.78km
  • Czas 02:04
  • VAVG 24.38km/h
  • VMAX 46.60km/h
  • HRmax 172 ( 93%)
  • HRavg 143 ( 77%)
  • Kalorie 806kcal
  • Podjazdy 255m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Średnia pętelka plus

Niedziela, 13 listopada 2022 · dodano: 13.11.2022 | Komentarze 11

Pogoda dziś średnia (choć jak na listopad nie taka zła: kilka stopni na plusie, więc ani zimno, ani ciepło, średni wiatr z SE), więc postanowiłem sprawdzić, czy mi się chce jeździć. Podjąłem decyzję wykręcenia czegoś średniego - ani to setkę, ani też jakieś pojedyncze kaemy - czyli trasę średnio-klasyczną, bo na bazie klasycznej stryjkowskiej pętelki z kilkoma wypustkami, tak, by wyszło pełne pięć dych.

Krajobrazy ani czarne, ani jeszcze nie białe - ot średnie, bo szare. Jechało się średnio, ani dobrze (bo dawno nie jeżdżone), ani źle, więc średnia też wyszła... średnia ;)

Morał:
Chce się jeździć!

Aczkolwiek średnio. :P



  • DST 25.86km
  • Teren 0.08km
  • Czas 01:07
  • VAVG 23.16km/h
  • VMAX 43.70km/h
  • HRmax 170 ( 92%)
  • HRavg 141 ( 76%)
  • Kalorie 406kcal
  • Podjazdy 89m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć sprawunkowa

Poniedziałek, 7 listopada 2022 · dodano: 07.11.2022 | Komentarze 3

Do mamy po gołąbki i książki - i na abarot. Nieprzyjemny, zimny wiatr z SW i korki-giganty. Coraz mniej chce się rowerować.

Kategoria 1. Only Uć


  • DST 7.62km
  • Czas 00:21
  • VAVG 21.77km/h
  • VMAX 45.30km/h
  • HRmax 151 ( 82%)
  • HRavg 99 ( 53%)
  • Kalorie 131kcal
  • Podjazdy 36m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

MikroUć

Niedziela, 6 listopada 2022 · dodano: 06.11.2022 | Komentarze 4

Po wymianie dętki jazda na kompresor (którego nie było), a następnie na drugi (który już był), by porządnie podpompować koła - i na abarot.

M. już w domu.

Kategoria 1. Only Uć


  • DST 2.80km
  • Czas 00:08
  • VAVG 21.00km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • HRmax 101 ( 54%)
  • HRavg 75 ( 40%)
  • Kalorie 52kcal
  • Podjazdy 21m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wypadek M. :/

Poniedziałek, 31 października 2022 · dodano: 01.11.2022 | Komentarze 6

Po jodowym tygodniu na i w Helu, gdzie zrobiłem piechotką 150 km-ów w 7 dni po lesie i plaży (niestety, niewiele z psem, bo bardzo szybko się męczył - podejrzewamy jakiś ból zwyrodnieniowy w tylnych łapach lub kręgosłupie) czas było wrócić do rzeczywistości.

A rzeczywistość okazała się brutalna: dzień po powrocie, czyli wczoraj wybraliśmy się rowerami z M. ogarnąć jej dwa rodzinne cmentarze w mieście. Nie ujechaliśmy daleko: już na trzecim skrzyżowaniu jakaś baba wymusiła pierwszeństwo i potrąciła M. przejeżdżającą właśnie przez rowerowy przejazd. Nie skończyło się na paru siniakach: M. została zabrana do szpitala i jeszcze pobędzie tam jakiś czas, a policja wykazała jednoznaczną winę kierującej... Nie chce mi się pisać więcej szczegółów; nie wiem kiedy znów wsiądę na rower, bo jak ja miewałem podobne (choć nie aż tak poważne w skutkach) sytuacje, to jakoś się zbierałem, bo ja to tam ja - ale jak zobaczyłem, co może takie auto zrobić u bliskiej osoby - to już chyba całkiem (oby nie ostatecznie) odechciało mi się jakiejkolwiek jazdy i wszystkiego, co związane z rowerem :(



  • DST 58.37km
  • Teren 0.09km
  • Czas 02:26
  • VAVG 23.99km/h
  • VMAX 41.30km/h
  • HRmax 176 ( 95%)
  • HRavg 146 ( 79%)
  • Kalorie 908kcal
  • Podjazdy 221m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zaległości grzybowe, cyklogrobbing i nowe pedały :)

Czwartek, 20 października 2022 · dodano: 20.10.2022 | Komentarze 12

Ostatnio, bo poniedziałkowym popołudniem znów wybrałem się w kwestiach grzybowych do Jamboru - tym razem dla odmiany dwiema e-ŁKA-mi i pieszkom. Wtorek to kilka godzin łażenia w pięknym słonku po lesie, a wczoraj to już zmokłem jak ryba-piła, gdy znów piechotką wracałem z działki na pociąg. Jednak warto było, o czym świadczy najnowszy Grzybstats:

Maślaki: 57 szt. (51 dobrych),
Pociechy Pstre: 30 szt. (z czego 4 z działki /29 dobrych),
Podgrzybki: 12 szt. (wszystkie dobre),
Sitaki różne: 7 szt. (5 dobrych),
Kurki: 4 szt. (1 z działki /wszystkie rzecz jasna dobre)
i 1 piękny działkowy kozak, który zostawiłem poprzednim razem, by wybujał (dobry, bez robali!:)

Generalnie, mimo postępującej suszy i faktu, że było po weekendzie zaskakująco dużo grzybków, choć możliwe, że masowe wysypy już tej jesieni poza nami.

A dziś, korzystając z ładnej, choć chłodnej (w nocy był mróz!) pogody i umiarkowanego, bocznego w obie strony wiatru z SE ruszyłem rowerowo w dwóch sprawach: najpierw celem był serwis (ale nie ten, z którym baruję się ostatnio, bo mam ich już trochę dosyć, tylko dalszy) - tu wymiana pedałów, bo jeden (ten, który mi dali w najbliższym serwisie jako zastępczy) nadpękł był - zamontowałem dokładnie te, których jeden miałem dobry, po to, aby (gdyby znów coś się stało) mieć na zapasie.

Z serwisu już poza Uć - celem były Pabianice i dawno niebywały cmentarz z rodzinnymi grobami. Na codzień opiekuje się nimi pabianicka rodzinka, więc wielkiego ciśnienia nie było, ale od czasu do czasu trzeba tam wpaść zobaczyć co słychać. Ciśnienia też trochę chwilami nie było w przedniej oponie - już od dłuższego czasu pomalutku wypuszcza powietrze (podejrzewam nawet nie dziurę, tylko wentyl), ale do tej pory miałem lenia, więc nic z tym nie robiłem. Ale jeśli po 20 km-ach z czterech atmosfer robi się 2,5 i rower zaczyna trochę "brnąć" niczym w roztopionym asfalcie, to już trzeba się będzie za to zabrać, bo po co dodatkowo psuć sobie i tak, nazwijmy to eufemistycznie takie jak dziś miejsko-podmiejskie średnie? ;)

Teraz znów mnie czeka bezrowerowy tydzień, bo ruszamy z M. i psem inhalować się jesiennym jodem ;)



  • DST 20.89km
  • Teren 0.94km
  • Czas 00:52
  • VAVG 24.10km/h
  • VMAX 50.30km/h
  • HRmax 164 ( 89%)
  • HRavg 127 ( 69%)
  • Kalorie 349kcal
  • Podjazdy 127m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mikropętelka miejsko-leśna

Niedziela, 16 października 2022 · dodano: 16.10.2022 | Komentarze 5

Zwykła, antywietrzna (wiało dość solidnie z SW) mikropętelka po mieście do Zgierza, a powrót pod wiatr, więc przez Las. Po drodze okazało się, że platforma pedała się w połowie nadłamała, więc czeka mnie już ostatecznie wymiana. Jeszcze na koniec zawinąłem nad Arturówkowe Stawy, ale dzikie, niedzielne tłumy, więc nie robiłem już tradycyjnego objazdu dookoła, tylko w zamian objechałem na finiszu dwukrotnie blok ;p Z pozytywów: Vmax z górki w zgierskich opłotkach jak zwykle nie rozczarował :)



  • DST 47.59km
  • Teren 0.03km
  • Czas 01:56
  • VAVG 24.62km/h
  • VMAX 47.60km/h
  • HRmax 171 ( 92%)
  • HRavg 147 ( 79%)
  • Kalorie 773kcal
  • Podjazdy 172m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Jamboru

Piątek, 14 października 2022 · dodano: 14.10.2022 | Komentarze 2

Zwykły powrót obładowaną grzybami Meridą - po drodze tak, jak ostatnio zawijka do mamy celem przekazania części grzybowych zdobyczy :) Wiało na szczęście z tyłów lub tyło-boków - niezbyt co prawda silnie, ale lepszy (!)rydz, niż nic. Jechało się zatem całkiem dobrze, choć pod koniec wymęczyło mnie miasto: formę oceniam na jakieś 70% sprzed covida. Mimo to blisko 100 km-ów w 3 dni w tempie bez rewelacji, choć do przyjęcia oceniam generalnie pozytywnie.

Zaległe linki do grzybobrań: z przedwczorajz wczoraj.