Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92663.70 kilometrów - w tym 3567.21 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 46.92km
  • Teren 0.03km
  • Czas 01:47
  • VAVG 26.31km/h
  • VMAX 38.20km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Kalorie 2038kcal
  • Podjazdy 248m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Jamboru w sposób niekombinowany

Piątek, 20 września 2019 · dodano: 20.09.2019 | Komentarze 4

Wczoraj miało być grzybobranie - i było (podgrzybek - sztuk jeden;) oraz jazda do sklepu, co by nie zemrzeć z głodu na działce - i nie było, bo jak zaczęło lać jeszcze podczas spaceru, tak kapało aż do zachodu słońca. Mimo to udało się nie zemrzeć, ale tyle dżemu bez chleba, to jeszcze naraz w życiu nie zjadłem ;D

Dziś niebo wstało całkiem lepsze, ze słoneczkiem zmieszanym z niegroźnymi chmurami, więc spakowałem co tam miałem - i powrót już bez kombinowania, mimo nadal silnego (choć nie aż tak) wiatru - tym razem z NW, więc bocznego. Po drodze były odcinki w związku z tym wspaniałe, były i koszmarne - ale rozpędzić się specjalnie nie dało, o czym świadczy dzisiejszy Vmax. Mimo to średnia wyszła przyzwoita - może dwudniowe odespanie i choć trochę oderwanie się od codzienności minimalnie pomogły (dla ciekawych owej codzienności, o której jest już nawet artykuł w prasie mogę prześłać na priva link). Na koniec, żeby nie było cudownie, władowałem się w początek piątkowych korków, więc z trasy najkrótszej z działki do domu wyszła najkrótsza+. Sorry, widać taki mamy klimat i takie czasy, że wszystko musi być na plus - nawet jeśli (jak poranna temperatura oraz wszystko) idzie w kierunku na minus.



  • DST 25.22km
  • Teren 0.07km
  • Czas 00:56
  • VAVG 27.02km/h
  • VMAX 45.76km/h
  • Kalorie 1093kcal
  • Podjazdy 122m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Jamboru w sposób kombinowany

Środa, 18 września 2019 · dodano: 18.09.2019 | Komentarze 7

Dzisiaj strasznie wiało z W, a że postanowiłem się z okazji wolnych: czwartku i piątku wybrać już dziś po p. na działkę (czyli na SW) z jak zwykle ciężkimi sakwami, możliwość była tylko taka mianowicie, by najgorsze wygwizdowy pokonać pekapem (a konkretnie e-ŁKĄ) i uderzyć do Jamboru w miarę możliwości od drugiej strony.

Tak też się stało: tak więc rano najpierw przy bocznej wichurze do p., stąd popołudniem króciutko centralnie pod wiatr na Kaliską, stąd ciapągiem do Łasku - i na koniec kilkanaście km-ów paskudnie ruchliwą szosą, ale za to z cudownym podmuchem (średnia na tym odcinku: 29.44 km/h!).

A sama jazda koleją szybko zleciała, bo już drugi raz w tym roku spotkałem pewnego równie sympatycznego, co gadatliwego konduktora - prywatnie zapalonego turystę rowerowego (oraz pieszego i nawet samochodowego), więc miałem 3 kwadranse opowieści z kraju i ze świata... ;)



  • DST 11.74km
  • Teren 0.04km
  • Czas 00:31
  • VAVG 22.72km/h
  • VMAX 34.99km/h
  • Kalorie 495kcal
  • Podjazdy 54m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z rozjaśnieniem na zimno

Wtorek, 17 września 2019 · dodano: 17.09.2019 | Komentarze 7

Dom - p. - dom.

W sprawach służbowych ostateczne(?) rozwiązanie(!) : 500 zł brutto podwyżki (czyli połowa tego, co obiecywała Władza). Umowa będzie w poniedziałek, bo jutro nie ma księgowej, a w czwartek i piątek mam wolne, w związku z pracującą sobotą i niedzielą w drugim punkcie (w którym będę na stałe od 1 października). Można rzec: będąc w dupie właśnie się urządzam na miarę możliwości.

Zaskakująco chłodno - po raz pierwszy od chyba kwietnia jeździłem dziś nie w koszulce, lecz w bluzie i spodenkach 3/4 - rano termometr wskazywał wartość jednocyfrową! Ponadto kolejny dzień z silnym wiatrem z NW.

Kategoria 1. Only Uć


  • DST 11.97km
  • Teren 0.05km
  • Czas 00:32
  • VAVG 22.44km/h
  • VMAX 34.27km/h
  • Kalorie 519kcal
  • Podjazdy 60m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć bez przełomu

Poniedziałek, 16 września 2019 · dodano: 16.09.2019 | Komentarze 2

Dom - p. - dom.
W sprawach służbowych - cisza, czyli nadal nic nie wiadomo.
Powrót jeszcze z jedną sprawą papierkową i trochę inną opcją, by ominąć choć część rozkopów.
Silny wiatr z NW.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 62.17km
  • Czas 02:21
  • VAVG 26.46km/h
  • VMAX 50.50km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 2709kcal
  • Podjazdy 312m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ładne kwiatki, niezłe ziółka

Niedziela, 15 września 2019 · dodano: 15.09.2019 | Komentarze 5

Z okazji Skierniewickiego Święta Kwiatów, Owoców i Warzyw przejażdżka z M. i dawno zapowiadającym się rowerowo, lecz jakoś do tej pory nieudającym się kol. Kaszanim (jechał na fajoskim szosowym Dżajancie) - pofrunęliśmy z huraganowym wiatrem z SW do grodu nad Skierniewką zwaną także Łupią.

Wystartowaliśmy o 9:30, by mieć zapas czasu - chcieliśmy (głównie ja;) wycelować na 13:30, kiedy to na rynku rozpoczynał się wielki konkurs jedzenia burgerów na czas o nazwie "Żarłoki" - miałem nadzieję rzecz jasna wziąć w owym żarłokingu udział ;)

Nim jednak dotarliśmy do Skierniewic, przemierzyliśmy w sympatycznie, niezbyt mocno przygrzewającym słoneczku głównie bocznymi szosami blisko 60 km-ów - po drodze z atrakcji był Szczecin, gdzie mnie podczas jazdy dziabnęła osa w palec oraz dwie wsie o wdzięcznych nazwach i koszmarnym asfalcie - Święte Laski i Święte Nowaki. Przed Sk-wicami było jeszcze parę km-ów w lesie bardzo dobrej rowerówki-asfaltówki z drewnianymi mostkami. Po dotarciu na rynek, czyli epicentrum tłumu z okazji święta, niestety okazało się, że komplet 10 chętnych do żarłocznego konkursu już jest, pozostało więc tylko podziwiać kunszt uczestników - zawodnicy mieli 12 minut, podczas których musieli zjeść jak najwięcej nie byle jakich, bo ważących każdy 60 deko burgerów! Zwycięzca pożarł 4!! Jednak dzień nie był jeszcze w kwestii kulinarnej stracony, bo burgerów organizatorzy narobili więcej niż wchłonęli uczestnicy, a pozostałe zostały...rozdane wśród publiczności - oczywistym jest zatem, że też skorzystałem! :D Co prawda dostałem tylko jednego - więc zrobiłem się głodny...

Po tej atrakcji przeszliśmy się z rowerami po zapchanym dzikim tłumem i straganami centrum, potem wzdłuż rzeki po parku - i klucząc tam i siam dotarliśmy do Parowozowni. Tu okazało się, że dziś jest dzień otwarty i można zwiedzać z przewodnikiem za darmo, z czego skwapliwie skorzystaliśmy. A potem już tylko hop na sąsiedni dworzec i zatłoczoną e-ŁKĄ na Fabryczny - tu pożegnaliśmy Naszego Drogiego Kaszaniego i już we dwójkę wróciliśmy do chałupy, gdzie pożarłem ważącą kilogram pizzę, by się nieco pocieszyć ;)

Relive z trasy Uć - Sk-wice - TU.

Relive ze Sk-wic z burgerami i parowozami - zaś TU.



  • DST 6.67km
  • Czas 00:17
  • VAVG 23.54km/h
  • VMAX 32.90km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Kalorie 283kcal
  • Podjazdy 37m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sobota, 14 września 2019 · dodano: 14.09.2019 | Komentarze 2

Dom - p.8h (zamiast obowiązkowych 12;) - dom
W p. odwiedził mnie kol. Bitels i sympatycznie sobie chwilę porozmawialiśmy.
Ponadto silny wiatr z NW.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 11.50km
  • Teren 0.04km
  • Czas 00:31
  • VAVG 22.26km/h
  • VMAX 32.04km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 497kcal
  • Podjazdy 55m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z ciągiem dalszym atrakcji służbowych

Piątek, 13 września 2019 · dodano: 13.09.2019 | Komentarze 15

Dom - p. - dom.
Dziś wypadły z szafy w dziale księgowości takie trupy, że się okazało, że połowa obiecanych podwyżek jest nierealna. Z pracy zrezygnowała kolejna osoba. Zostało nas zatem do ogarnięcia dwóch miejsc, (licząc bez pani babci sprzątającej 2x w tygodniu) 4 osoby. Z czego jedna na zleceniu, a jedna księgowa, jedna z dofinansowaniem z PFRON będąca w niepełnym wymiarze godzin - oraz JA, jak mawiał kiedyś Pan Minister Misiewicz. Nasz pan zbawca miał się dziś pojawić dograć sprawy umów - ale w zaistniałej sytuacji wcale mu się nie dziwię, że się nie pojawił. Wciąż mam możliwość wyboru - i tak się waham do poniedziałku między dżumą, a cholerą... Zaproponowano mi również pół dżumy i pół cholery - z pewnością najciekawsza poznawczo opcja :)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 11.90km
  • Teren 0.04km
  • Czas 00:32
  • VAVG 22.31km/h
  • VMAX 33.95km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Kalorie 510kcal
  • Podjazdy 65m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć ze schodkami

Czwartek, 12 września 2019 · dodano: 12.09.2019 | Komentarze 8

Dom - p. - dom.
Rano przez rozkopy w miejscach, gdzie ich wcześniej nie było - nawet w desperacji pojechałem drogą rowerową w budowie. Po drodze kilku nieostrożnych kierowców i korki, korki, korki...
W p. wylatują z szaf kolejne trupy.
W drodze powrotnej jeszcze załatwianie dwóch służbowych spraw. Jutro kolejne spotkanie z czynnikami decyzyjnymi pt. "co nowego i czy to się na nas odbije". Bo na jakości mego snu - to z pewnością.

Kategoria 1. Only Uć


  • DST 61.98km
  • Teren 0.04km
  • Czas 02:24
  • VAVG 25.82km/h
  • VMAX 46.69km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Kalorie 2662kcal
  • Podjazdy 330m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z przesileniem, pętelka z wysileniem

Środa, 11 września 2019 · dodano: 11.09.2019 | Komentarze 8

Rano do p. - w ciągu dnia zaczęło się coś klarować w sprawach służbowych - a oto, nie wdając się w szczegóły, co się wyklarowało:
1. jest kasa!
2. są... podwyżki. I to niemałe.
3. Jako jedyny mam swobodę (no, niepełną, bo to jeszcze zależy od decyzji jednaj koleżanki) gdzie chcę być - w biurze, czy przy obsłudze klienta.
Cuda, cuda ogłaszają. Ile w tym wszystkim sensu - się okaże. W każdym razie wybór pomiędzy ładnie opakowaną miną, a jajkiem z niespodzianką w postaci być może zbuka - jest. A to już coś.

Po południu klasyczna pętelka z objechaniem Stryjkowa i powrotem via Zgierz, by się jakoś oderwać, ale mimo zapierniczania (co początkowo ułatwiał, a na powrocie utrudniał wiatr z SW) - oczywiście się nie udało. Teraz tylko mnie wszystkie gnaty dodatkowo bolą, więc idę spać. Do jutra mają się wszyscy określić, czy zostają, czy bajbają.




  • DST 11.48km
  • Teren 0.06km
  • Czas 00:30
  • VAVG 22.96km/h
  • VMAX 32.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 492kcal
  • Podjazdy 55m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z chaosem

Poniedziałek, 9 września 2019 · dodano: 09.09.2019 | Komentarze 22

Dom - p, - dom. Chaos na ulicach - korki, remonty, nieprzytomni ludzie. Dobrze, że chociaż z powrotem zdążyłem tuż przed gigantycznym oberwaniem chmury.

Chaos służbowy nieporównywalnie gorszy - brak jakichkolwiek osób decyzyjnych, więc decyzje podejmujemy w gronie "pracowniczym" sami - na chybił-trafił. Konsekwencje mogą być różne.
Jutro ciąg dalszy.

Kategoria 1. Only Uć