Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92689.48 kilometrów - w tym 3570.02 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 38.90km
  • Teren 2.80km
  • Czas 01:51
  • VAVG 21.03km/h
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gorąc w Uć, gorąc w Opłotkach

Sobota, 3 sierpnia 2013 · dodano: 03.08.2013 | Komentarze 9

Od M. do p. na K. klasycznie, acz z pominięciem Biegającego Parkrunu; z p. na K. do M. via Denny Lasek, Rude Opłotki (i Imponderabilia) etc. - opcją bardziej terenową.
Rano prawie bez wiatru, po południu, w największym gorącu pod umiarkowany, upalny wiew.
Działa już właściwie tylko jedno przełożenie (2/6), reszta nawet wolę nie wiedzieć. Pod wiatr więc straszliwie, zwłaszcza pod górki, nawet byle jakie.
Sakwy lekkie, termometr popsuty, więc dziś warunków termicznych nie podaję, ale sporo ponad 30 plusów.
2/3 zaplanowanego rocznego dystansu za nami ;))

  • DST 54.70km
  • Teren 1.30km
  • Czas 02:32
  • VAVG 21.59km/h
  • Temperatura 36.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Miały być dwa zalewki...

Piątek, 2 sierpnia 2013 · dodano: 02.08.2013 | Komentarze 0

...a wyszedł jeden, bo się okazał na tyle fajny, że nie było już po co jechać nad drugi.
Od M. via Wyskwitno i Stróże oraz Pałów i Wardzyń, a także (sic!) Zamość pojechałem sobie do Czarnocincinatti pod mleczarnię. Rozciąga się tam przyjemna tafla, którą nie raz podziwiałem z siodełka, ale nigdy nie zgłębiałem. Tym razem aura była wręcz idealna do czynności głębszych, więc zacumowałem u brzega Meridę i chlup! Raz. Chlup! Dwa. A potem trzy i cztery, bo woda okazała się piasz-, a z dna -czysta, a na dodatek po kolana i dopiero ze 100 m od brzegu po pas. Nic tylko chlupać. Oczywiście dokładnie pod zakazem chlupania, ale jakoś przeżyłem (i zamierzam nadal - byle do pierwszego!!)
W planach był jeszcze drugi zalew - w Prażkach, ale ten w Czarnocinzano był na tyle miły i z trawniczkiem u brzega, że prażkowy będzie na kiedy indziej.
Po 2,5 h byczenia i chlupania oraz pływania marką jednego ze sklepów spożywczych - na abarot - ale inną nieco drogą - zamiast przez Pałów - przez Romansów, a wcześniej za przeproszeniem Wolę Kutową.
Wiatr niezbyt silny z WNW - do zalewu pomagał, podczas powrotu, w związku z tragicznym stanem napędu (działają może łącznie ze 4 biegi z 18) byle powiew sprawiał, że rower hamował, ja dociskałem pedały - a napęd strzelał - i tak w koło Macieju. Najgorzej pod górki - jakakolwiek próba większego nacisku na napęd sprawiała, że łańcuch zeskakiwał przy artyleryjskim wystrzale.
Tak więc głośny to był wypad, choć sakwy - lekkie. Gorącawo.

  • DST 23.10km
  • Czas 01:08
  • VAVG 20.38km/h
  • Temperatura 31.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć, jak codzień

Czwartek, 1 sierpnia 2013 · dodano: 01.08.2013 | Komentarze 0

Od M. do p. na P. jak zwykle; wiatr w pysk, niezbyt silny.
Z p. na P. do M. też klasycznie - wiatr pomagał tym razem, ale sporo czerwonych świateł po drodze.
Sakwy lekkie, trochę zmęczenia po wczorajszym rydwanowaniu.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 115.20km
  • Teren 7.90km
  • Czas 05:16
  • VAVG 21.87km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rydwan po raz kolejny

Środa, 31 lipca 2013 · dodano: 31.07.2013 | Komentarze 2

Od M. nad Rydwan: od rana dużo słońca, umiarkowany wiatr z WSW, więc pomagał - momentami wyraźnie. Szkoda tylko, że rozpirzony napęd nie pozwalał w 100% wykorzystać tego faktu. Trasa klasyczna na Bziny, potem do Kotulina - i stąd bocznymi asfaltami via Domaniewice i trochę nowymi skrótami.
Po dojechaniu nad Rydwan słońce raczyło zajść za coraz bardziej gęstniejącymi chmurami. Mimo wszystko jeden chlup do jeziora zaliczony, trochę byczenia na brzegu - a ponieważ chmurzyło się i wiało coraz mocniej - wcześniejszy wyjazd i do najbliższego sklepu po jeść i pić. A potem najbardziej klasyczną trasą - do Łyszkowic jeszcze jak cię mogę - wiatr boczny, silny - ale dalej już prawie centralnie pod owo wichrzysko - i pod górki, więc wolno i ciężko jak diabli - kilka postojów dla załapania tchu, w tym w Kołacinie - pod sklepem z piciem. Za Kołacinem na największym podjeździe zaczął padać deszcz, który przeszedł w parę minut w ulewę - nim znalazł się przystanek z daszkiem - wszystko mokre. Po przeciekaniu 10 minut deszcz ucichł, a wraz z nim wiatr - więc od Bzin jechało się znów znośnie - m.in. przez Wiączyński Las, aby trochę terenu też dorobić lipcowi ;) A na koniec jeszcze wyszło trochę słońca.
Sakwy niezbyt ciężkie - napęd kaloryczny na całą trasę składał się z 3 pierniczków, jednego wafelka, 0,5 l coli, 0,75 l soku i 0,75 l izotonika.

  • DST 24.00km
  • Czas 01:10
  • VAVG 20.57km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z przeszkodami

Wtorek, 30 lipca 2013 · dodano: 30.07.2013 | Komentarze 0

Od M. do p. na P. pod bardzo silny wiatr (momentami boczny). Najpierw się okazało, że objazd wykopów jest rozkopany, potem popsuła się tylna przerzutka i memłałem kilkaset metrów 15-17 na godzinę, potem się przerzutka sama naprawiła (coś zaskoczyło), potem trzeba było minąć jakąś stłuczkę na rogu Przędziołkowej i Pierdyliardowej, a na koniec straż pożarna się rozkraczyła na Szewca. Błogo.
Z powrotem już bez zbędnych dodatków i w dodatku z wiatrem.
Sakwy lekkie, napęd - ledwo zipie nawet na drugim przełożeniu z przodu. Byle do sanatorium pod zdechłą piastą, a to jeszcze ponad dwa tygodnie!
Acha - wyraźnie chłodniej! :D
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 32.00km
  • Teren 2.90km
  • Czas 01:32
  • VAVG 20.87km/h
  • Temperatura 42.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć superżarliwa

Poniedziałek, 29 lipca 2013 · dodano: 29.07.2013 | Komentarze 1

Najgorętszy dzień roku jak dotąd - trzy termometry zamontowane w mieście Uć wskazały średnią temperaturę na dachu w cieniu +42 stopnie Pana Cejsjusza.
Od rana od M. do p. na P. klasycznie - na zwężonym odcinku Wiaduktu Przybysza jakiś ktoś w aucie najpierw się za mną wlókł, potem wyprzedził, a następnie zatrąbił. Jakiś znajomy pewnie, no bo co.
Z p. na P. w temperaturze dochodzącej już (na dachu) do +40 do d. - i stąd w rekordowym żarze do M. via kosodrzewinowe opłotki i dalej trochę dedeerówami z epoki kostki gładzonej.
Wiatr z S i SW - niezbyt silny, ale na odcinkach podeń jakby kto wypiekiem w pysk walił.
Sakwy na szczęście lekkie - i jak na te warunki plus korek popołudniowy plus teren plus temperatura na plusie - to średnia prędkość wyszła dość przyzwoita.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 23.70km
  • Czas 01:06
  • VAVG 21.55km/h
  • Temperatura 39.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć żarliwa

Niedziela, 28 lipca 2013 · dodano: 28.07.2013 | Komentarze 7

Od M. do p. na P. klasycznie w parnym, dusznym i chmurzastym auru. Miało być z wiatrem, a było pod wiatr, bo zaczął nagle skakać po róży - jak się okazało, przed dwiema krótkotrwałymi ulewami.
Z p. na P. do M. nieco inaczej niż zazwyczaj, bo ulicami, które na codzień w tygodniu są bardzo ruchliwe. A dziś cudownie - zero aut, ludzi, rowerzystów i ludzi na rowerach ;D Ino śmigać! Połowa świateł nie działa ponadto, bo niedziela.
Ale znów pod wiatr, bo się odwrócił i w pełnej już słońcości.
Ciepło, naprawdę.
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 43.00km
  • Teren 3.60km
  • Czas 01:56
  • VAVG 22.24km/h
  • Temperatura 37.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Opłotki Przyjemne

Sobota, 27 lipca 2013 · dodano: 27.07.2013 | Komentarze 4

Od rana od M. dla odmiany do p. na L. klasyczną trasą przez Rude Opłotki (i Imponderabilia) - m.in. ulicą Przyjemną - opcja terenowo-leśna z nowym skrótem omijającym Denną.
Z p. na L. do M. inną wersją skrótu - jeszcze krótszą, a potem już bez terenu. Upał ogromny, ale na szczęście słońce nieco za chmurami, więc jechało się na tyle dobrze, że padł na powrocie nowy rekord prędkości tej trasy - i to mimo rozcapirzonego napędu oraz wahającego się po obrywce tylnego błotnika.
Wiatry słabe, przeważnie z S, momentami nieco kręcące.
Sakwy lekkie.

  • DST 39.00km
  • Teren 11.30km
  • Czas 01:59
  • VAVG 19.66km/h
  • Temperatura 35.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Terenowe conieco

Piątek, 26 lipca 2013 · dodano: 26.07.2013 | Komentarze 4

Z okazji wolnego i lenia totalnego (patrz: poprzedni wpis) wyjazd w upale Dobylegdzie, czyli głównie terenowo na Wzgórze Radary (pod wiatr i - jak to na wzgórze - pod górę;)
Stąd, po ponadgodzinnym byczeniu w potwornym słońcu szybki zjazd do Kalonki na zimne pić - i znów po wertepach ulicy Aksamitnej i jakimiś Zaściankami Bohatyrowiczowskimi w kierunku Arturowa. Na tym etapie wpieprzyłem się w jakąś tarninę ramieniem lewym w rozpędzie, co spowodowało dwie dziury w rękawku i parę kolców wbitych w rzeczone ramię. Za kawałek wpadłem w dziurę i wyłamałem zaczep tylnego błotnika. Jak szaleć - to szaleć!
W Arturowie w planach było kolejne byczenie i woda - ponoć po raz pierwszy w historii notowań pierwsza klasa czystości - ale tak dziki tłum wrzeszczących bachorów, panów z brzuchem i piwem oraz zasmarowanych niewiast z nosem jak pogrzebacz, że dałem w długą i tyle - do d.
A z d. do M. znów trochę terenem, a potem jeszcze nieco większa niż zazwyczaj pętelka dedeerówą kostkową - na szczęście niefazowaną. Czyli powiedzmy, że dla zdrowotności.
Sakwy ciężkie, a na powrocie wręcz bardzo, bo z zakupami - wypchane na max.
Wiatr z NW - niezbyt silny, ale ze względu na termikę wysysający siły. Choć na powrocie nieco pomógł.

  • DST 23.10km
  • Czas 01:07
  • VAVG 20.69km/h
  • Temperatura 35.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć leniem śmierdząca

Czwartek, 25 lipca 2013 · dodano: 25.07.2013 | Komentarze 2

Od M. do p. na P. zwyczajnie i bez żadnych pętelek.
Z p. na P. do M. takoż.
Sakwy lekkie, upał wstrętny, napęd padlina, Uć rozkopana, kierowcy popierdoleni, rowerzyści jeszcze gorzej, nic się nie chce.

Urlopu od wszystkiego!... :(
Kategoria 1. Only Uć