Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92663.70 kilometrów - w tym 3567.21 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 20.91km
  • Teren 0.60km
  • Czas 00:56
  • VAVG 22.40km/h
  • VMAX 38.60km/h
  • HRmax 177 ( 98%)
  • HRavg 136 ( 75%)
  • Kalorie 322kcal
  • Podjazdy 92m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć poserwisowo-pomocowa

Piątek, 18 marca 2022 · dodano: 18.03.2022 | Komentarze 6

Na początek dnia - biegusiem do serwisu po odbiór Mery ze spa: cenowo wyszło zgodnie z przewidywaniami, co należy rozumieć jako "na szczęście nie więcej niż 400 zł za wszystko";) Stąd już rowerowo do domu po paki z żarciem dla papug, różnych gryzoni, kotów i psów: celem było dziś nasze ZOO, które organizuje pomoc dla ukraińskich ogrodów. We wcześniejszej rozmowie telefonicznej była informacja, że dary pojadą do Charkowa, ale właśnie tej nocy wiadoma swołocz ostrzelała tamtejsze ZOO powodując znaczne straty, zabijając zwierzęta i ludzi, więc ciężko stwierdzić gdzie docelowo pomoc dotrze. Ale najważniejsze, że dotrze. A co do ostrzału ogrodu zoologicznego, to z naszego ZOO mam dla putlera wiadomość - zdjęcie nr 1 w linku. Wraz z osobistymi życzeniami, żeby Godzilla mu rozdeptała pewnego pięknego dnia tę bandycką mordę.

Co do samej jazdy, to mimo śmigającego napędu jechało się ciężko - bo w jedną stronę obładowany, a w drugą pod paskudny, mroźny wiatr. Może jutro będzie lepiej? Zwłaszcza, że wybieram się na charytatywną imprezę biegowo-kijową.

Kategoria 1. Only Uć


  • DST 23.02km
  • Teren 1.68km
  • Czas 01:01
  • VAVG 22.64km/h
  • VMAX 43.40km/h
  • HRmax 168 ( 93%)
  • HRavg 130 ( 72%)
  • Kalorie 337kcal
  • Podjazdy 73m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć pomocowo-serwisowa

Wtorek, 15 marca 2022 · dodano: 15.03.2022 | Komentarze 4

Ostatnie kilka dni to znów mozolne nabijanie pieszych kilometrów w ramach pomocowego ukraińskiego czelendżu - wczoraj wpadło ich 25 :) Niestety, Strava bardzo opornie dodaje fotki, więc mimo, że zrobiłem ich (korzystając z pięknej pogody) ponad 30, to zamieściła tylko trzy. A z dziś żadnej, mimo że też robiłem, choć tylko parę: najpierw pod punktem zbiórkowym z pomocą Ukrainie, dokąd pojechałem z objuczonymi sakwami, a potem pod serwisem, gdzie wreszcie zostawiłem Meri na zasłużonym spa. Odbiór dopiero w piątek po południu, więc znów czeka mnie trochę charytatywnego dreptania. Na jego początek, mimo, że z serwisu do domu miałem jakieś 1,5 km-a, to przetruchtałem ich 5 :)

Kategoria 1. Only Uć


  • DST 50.33km
  • Teren 0.60km
  • Czas 02:06
  • VAVG 23.97km/h
  • VMAX 45.10km/h
  • HRmax 170 ( 94%)
  • HRavg 146 ( 81%)
  • Kalorie 798kcal
  • Podjazdy 281m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pętelka z Cesarką

Sobota, 12 marca 2022 · dodano: 12.03.2022 | Komentarze 2

Zatoczyłem dziś Pętelkę z Cesarką - i wbrew tytułowi wpisu nie był to ani przejaw wisielczego humoru (o co ostatnio nietrudno), ani poroniony pomysł - pogoda wreszcie choć trochę zrobiła się bardziej rowerowa: nie wiało (tzn. wiało, ale na granicy progu akceptacji z kierunków ogólno ESE-smańskich, czyli prawie zawsze z boków), ani też nie było specjalnie zimno. Co prawda napęd wykończony jazdą, a ja na koniec jazdy napędem, ale wreszcie wpadło pięć dych. Czyli w sumie i tak mniej niż ostatnio przedreptałem w ramach pomocy Ukraińcom: dość powiedzieć, że w 3 dni zrobiłem pi razy drzwi m.in. dwukrotnie półmaraton (linki z fotkami - TUTU). Dziś zaś do atrakcji na znanej na pamięć trasie zaliczyć mogę jedynie ośrodek wypoczynkowy w tytułowej Cesarce, gdzie spędziłem parę chwil nad malowniczym, acz nieco zaniedbanym zalewem.

To chyba już ostatnia "większa" trasa przed serwisem zaplanowanym na 15 marca, czyli w słynne rzymskie Idy Marcowe: mam nadzieję, że serwis nie okaże się Brutusem i nie dorżnie - nie tyle Meri (o to jestem spokojny), co mojej kieszeni...



  • DST 40.62km
  • Teren 1.38km
  • Czas 01:44
  • VAVG 23.43km/h
  • VMAX 46.70km/h
  • HRmax 167 ( 93%)
  • HRavg 144 ( 80%)
  • Kalorie 630kcal
  • Podjazdy 216m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pętelka, po prostu pętelka

Niedziela, 6 marca 2022 · dodano: 06.03.2022 | Komentarze 10

Tak jak w tym starym kawale o łosiu (łoś, po prostu łoś...), czyli absolutnie nic godnego jakiejkolwiek ekscytacji. Wiało złem (zapewne znad Kaliningradu), napęd w stanie rosyjskiego drona po jego strąceniu za pomocą słoika ogórków przez dzielną ukraińską babę, a chęci do jazdy tyle, co entuzjazmu z całej reszty. Całości zaś dopełniło szare buractwo okoliczności przyrody, jakże do bólu powtarzalnych ostatnio.



  • DST 31.54km
  • Teren 2.57km
  • Czas 01:23
  • VAVG 22.80km/h
  • VMAX 48.20km/h
  • HRmax 172 ( 96%)
  • HRavg 141 ( 78%)
  • Kalorie 533kcal
  • Podjazdy 218m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mikropętelka w poszukiwaniu jakichkolwiek Dobrych Nowin

Czwartek, 3 marca 2022 · dodano: 03.03.2022 | Komentarze 10

Jak ostatnio wspominałem, Mery miała się zacząć relaksować w rowerowym spa, a ja trzaskać kilometry z buta dla Ukrainy - ale w sumie wyszła tylko druga część planu, bo się okazało, że w międzyczasie serwis się ciut zakorkował i przegląd możliwy dopiero w połowie miesiąca. Zatem wczoraj machnąłem z buta połmaraton+ dookoła "mojego" lasu, a dziś będąc cokolwiek zmęczonym tym faktem z powrotem wskoczyłem na siodełko - i mimo dość silnego wiatru z N i bardzo nieprzyjemnego, zimnego i wilgotnego powietrza trochę pokręciłem się po świecie bożym (pff...) w poszukiwaniu jakichkolwiek Dobrych Nowin, których ostatnio jak na lekarstwo. Po ich odnalezieniu - na abarot do domu. A jutro znów pewnie coś tam wychodzę i wytruchtam na pomoc. Średnia zaś adekwatna do całej reszty, która ostatnio otacza i wciąż nie chce przestać. Ech.



  • DST 43.47km
  • Teren 0.70km
  • Czas 01:55
  • VAVG 22.68km/h
  • VMAX 55.00km/h
  • HRmax 177 ( 98%)
  • HRavg 153 ( 85%)
  • Kalorie 747kcal
  • Podjazdy 365m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pętla ukręcona na MOSKWĘ ;)

Wtorek, 1 marca 2022 · dodano: 01.03.2022 | Komentarze 6

Na pohybel skurwysynom ukręciłem dziś pętlę na Moskwę (tę koło miasta Uć;) - miałem nadzieję, że będzie okazja dać w mordę kurduplastusiowi-kremlinsowi (temu, co rozrabia;), ale akurat w tej Moskwie go nie było. Wiał za to męczący wiatr ze wschodu - w sumie nic dziwnego, każdy - nawet wiatr stamtąd teraz wieje ;) Średnia zatem wyszła do ruskiej bani, choć już Vmax na tej najbardziej pagórkowatej (i miejscami megadziurawej) z asfaltowych tras w okolicy zacny - ale z tak zużytym napędem trudno o dobrą Vśr. Możliwe zatem, że już na dniach Mery pójdzie do z dawna oczekiwanego serwisowego spa - zwłaszcza, że teraz warto jak nigdy zbierać kilometry również na piechotę!



  • DST 34.81km
  • Teren 0.52km
  • Czas 01:28
  • VAVG 23.73km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • HRmax 180 (100%)
  • HRavg 131 ( 73%)
  • Kalorie 559kcal
  • Podjazdy 202m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mikropętelka na UKRAINĘ ;)

Niedziela, 27 lutego 2022 · dodano: 27.02.2022 | Komentarze 8

Na pohybel moskiewskiemu kurduplowi pojechałem dziś specjalnie "aż" do UKRAINY (czyli wsi pod miastem;), by zrobić parę fotek. Traf chciał, że na miejscu spotkałem sympatycznego sakwiarza, który przyjechał tu z Łowicza (50 km-ów w jedną stronę) w tym samym celu :)) Porobiliśmy zatem trochę fotek, potem każdy pojechał w swoją stronę: kolega Emil z powrotem do Łowicza, a ja odwiedzić grób Powstańców Styczniowych w pobliskiej Dobrej - miejsce wybrane nieprzypadkowo, bo tutejsza bitwa z moskalami miała miejsce dokładnie 24 lutego, czyli w dniu inwazji na Ukrainę - tyle, że 159 lat wcześniej. Na koniec części tematycznej jeszcze wizyta przy pobliskim kamieniu Marii Piotrowiczowej, która poległa w tejże bitwie - jej postawa była do złudzenia podobna do współczesnych obrońców Ukrainy... szczegóły tej historii oraz reszta fotek tradycyjnie w linku z trasą.



  • DST 25.73km
  • Teren 0.08km
  • Czas 01:06
  • VAVG 23.39km/h
  • VMAX 45.40km/h
  • HRmax 178 ( 99%)
  • HRavg 152 ( 84%)
  • Kalorie 379kcal
  • Podjazdy 90m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć sprawunkowa

Czwartek, 24 lutego 2022 · dodano: 24.02.2022 | Komentarze 8

Miał być dziś Jambór (muszę pilnie sprawdzić, co ostatnie wichury napsociły w lesie i na działce!), ale pewien kurdupel ze wschodu i jego pomylone wichry wojny sprawiły, że wolałem spędzić dzień śledząc doniesienia z dzikiego wschodu. Jedyne co, to na godzinkę wyskoczyłem do mamy po gołąbki. Niestety, w sosie pomidorowym, a nie pokoju :( Także Tłusty Czwartek w tym roku przeszedł bez echa (a w każdym razie większej ilości bomb kalorycznych).

Zatem Jambór (pieszo, bo setka na obecny stan napędu odpada) zapewne jutro. Być może będę mieć po drodze malowniczy widok na startujące i lądujące F16 na pobliskim lotnisku w Łasku. W każdym razie ciszy nad rzeczką i opodal krzaczka raczej się nie spodziewam...

Kategoria 1. Only Uć


  • DST 21.33km
  • Teren 1.32km
  • Czas 00:54
  • VAVG 23.70km/h
  • VMAX 53.10km/h
  • HRmax 178 ( 99%)
  • HRavg 145 ( 81%)
  • Kalorie 362kcal
  • Podjazdy 130m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kolejna antywietrzna mikropętelka miejsko-leśna

Środa, 16 lutego 2022 · dodano: 16.02.2022 | Komentarze 4

Wiało dziś s SSW tak, że jeju, więc jedyne, co mogłem zrobić, to pojechać z tym wiatrem przez miasto i Zgierz - i wrócić przez las. Chyba, że bym pojechał dalej i wrócił koleją, ale byłem dziś ambitny. Zapłaciłem za to złomotaniem wietrznym mimo lasu oraz nędzną ilością km-ów, ale co zrobić? Na szczęście było (jeszcze) słonecznie i ciepło, choć po powrocie całkiem się zachmurzyło - i pewnie wkrótce lujnie. I tak (sądząc z prognoz) przez tydzień. Choć może będą jakieś okienka pogodowe? Oby.



  • DST 45.85km
  • Teren 1.04km
  • Czas 01:52
  • VAVG 24.56km/h
  • VMAX 53.00km/h
  • HRmax 168 ( 93%)
  • HRavg 142 ( 79%)
  • Kalorie 774kcal
  • Podjazdy 255m
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Serwis pedałowy i klasyczna pętelka

Wtorek, 15 lutego 2022 · dodano: 15.02.2022 | Komentarze 4

Na początek rowerowania najbliższy serwis w/s rzężenia Meri - i tu miła niespodzianka: okazało się, że to jednak nie suport, a pedał, a ponieważ to właśnie tu były one kupowane jakieś pół roku temu, to mimo braku paragonu pan się wyraźnie przejął i nie dość, że przekazał do reklamacji, to jeszcze zamontował pedał zastępczy! I w dodatku gratis! Pozytywne zaskoczenie, bo akurat z tym serwisem bywało wcześniej różnie.

Zrobiłem zatem na początek minipętelkę po osiedlu celem sprawdzenia jak to działa, a przekonawszy się, że jest ok - w długą, klasyczną pętelkę, póki jeszcze znośna pogoda! Z wiatrem jechało się wyśmienicie aż do Stryjkowa, bo wiał idealnie z tyłu, czyli z SW, o czym świadczy znów bardzo ładny Vmax z górki. Powrót to oczywiście katorga pod górki i wiatr, ale znów jako-tako działający rower na tyle mnie uskrzydlił, że nawet jakoś to przeżyłem ;) Na koniec jeszcze przez las by trochę schować się przed wiatrem - błotko już ładnie podeschło. Aż żal, że od jutra ponownie klęski pogodowe, bo znów chce się jeździć, a co więcej jest czym: ten napęd powinien zatem dociągnąć do wiosennego przeglądu. Oczywiście jeśli znów nic nie chrupnie. Pocieszające jest także to, że moje męki tylko częściowo były spowodowane formą, a co najmniej w równej mierze rozwalonym pedałem. I średnia od razu ciut lepsza :)