Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Pan huann z miasteczka Uć w województwie uckim. Ma już przejechane na bs-ie 92689.48 kilometrów - w tym 3570.02 w sposób gruntowny! Przemieszcza się MERIDĄ Kalahari 500 (rocznik 2001) z prędkością zaskakująco średnią, bo wynoszącą 23.01 km/h - i się wcale tym nie chwali, jeno uprzejmie informuje.
Więcej o nim tu, a niżej BATONY NA BOCZKU ;)
2026 button stats bikestats.pl 2025 button stats bikestats.pl 2024 button stats bikestats.pl 2023 button stats bikestats.pl 2022 button stats bikestats.pl 2021 button stats bikestats.pl 2020 button stats bikestats.pl 2019 button stats bikestats.pl 2018 button stats bikestats.pl 2017 button stats bikestats.pl 2016 button stats bikestats.pl 2015 button stats bikestats.pl 2014 button stats bikestats.pl 2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl Zaliczone rowerowo gminy:

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy huann.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 24.20km
  • Czas 01:04
  • VAVG 22.69km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć udana

Wtorek, 13 stycznia 2015 · dodano: 13.01.2015 | Komentarze 8

Wreszcie, po tygodniu ohydy pogodowej - udało się wyjechać zwykłą trasą od M. do p. na P. - i wrócić - nie zmordowanym przez wicher, nie przemoczonym i nie w poślizgach...
Rano jeszcze trochę wiało z SW, więc bezpętelkowo - powrót - przeważnie z wiatrem i przyświecając sobie Kocim Okiem już z klasyczną pętelicją.
W ogóle wszystko się udało - z wyjątkiem bolących od pewnego czasu pleców. Pewnie to od niejeżdżenia ;)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 26.50km
  • Czas 01:14
  • VAVG 21.49km/h
  • Temperatura -4.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć z Kocim Okiem

Środa, 7 stycznia 2015 · dodano: 07.01.2015 | Komentarze 4

Z okazji wolnego dnia - typowo sprawunkowy dzień: najpierw od M. do d. via dwa sklepy rowerowe - w Dymanie nie mieli nic ciekawego, ale już przy ul. Franci - i owszem: od dziś Merida świeci oczami... a właściwie Kocim Okiem, czyli Katają :)
Potem bieganie pieszkom tu i tam - i powrót już po ciemku (więc lampka w sam czas!) - niestety, we wzmagającej się zadymce. Na koniec jeszcze chwila jazdy figurowej po lodzie na dedeerówie - przysypało lekko śniegiem, więc nie było widać pułapki. Najpierw zarzuciło tył, więc kontrowałem - wtedy chwyciło przód i omal nie wpadłem na malowniczą cementową donicę służącą (jak sama nazwa wskazuje) do niczego - stojącą na środku dedeerzycy. Ostatecznie udało się nie znaleźć na poziomie tejże, bo jechałem powolutku. Stąd średnia śnieżycowa - ale nie tylko, bo cały dzień bardzo silny, zazwyczaj boczny wiatr - początkowo z SES, a potem z SWS.
Sakwy głównie z zawartością zbiorów bibliotecznych ;)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 45.40km
  • Teren 0.60km
  • Czas 01:54
  • VAVG 23.89km/h
  • Temperatura -7.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Opłotki i Uć na początek sezonu

Wtorek, 6 stycznia 2015 · dodano: 06.01.2015 | Komentarze 4

Po tygodniu w sumie paskudnej pogody (jak nie deszcz - to śnieg; jak nie wicher - to ślizgawica) - wreszcie dziś warunki do jazdy okazały się na tyle znośne, żeby sama jazda sprawiła więcej przyjemności, niż przykrości ;) - i sprawiłaby, gdyby nie właśnie ów tydzien niejeżdżenia i marniutka forma. Ale po kolei:
Rano ruszyłem od M. do R. (via Rude Oplotki itd.) kręcąc po drodze nieco pętelek tam i siam, żeby choć trochę nadgonić stracony czas - pogoda mroźna i słoneczna, wiatr słaby do umiarkowanego z NE - fragmenty pod ówże ciężkie - może to kwestia zniżki formy, a może temperatury oraz nieco już zużytego napędu?
W drugą stronę mialo być pod wiatr - i było, więc powrót (w ostatniej godzinie dnia, ze względu na całkiem już zepsutą przednią lampkę) po zaciszniejszej, miejskiej trasie - mimo to słabość w napędzie ;/
Sakwy lekkie do średnich.
A teraz spóźnione postanowienia noworoczne na 2015 r.:
1. Nic szczególnego! :P
2. Cośtam może? ;)


  • DST 31.10km
  • Czas 01:28
  • VAVG 21.20km/h
  • Temperatura -12.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć podsumowywująca 2014 rok

Wtorek, 30 grudnia 2014 · dodano: 30.12.2014 | Komentarze 10

Rano, o świcie bladym od M. do d. bezpętelkowo, bo pod co prawda słaby, ale bardzo mroźny (-12*C) wiatr. Potem do p. na P. (już w słonku) - a wieczorem, po ćmaku i przy bardzo szwankującej z zimna przedniej lampce do M. niezwykle pokrętnie, bo trzeba było jeszcze pod drodze przekazać ser koleżance Kalorynie, a potem pokręcić mini-pętelki celem godnego zakończenia sezonu: jutro Meri ma wolne, bo nie lubi jeździć w wystrzałach petard i rac ;)
PODSUMOWANIE ROKU:
W stosunku do założeń z Nowego Roku (http://huann.bikestats.pl/1070234,Postanowienia-No...) zrealizowano - co następuje:
- zgodnie z założeniami nie poprawiłem rekordu przejechanych kilometrów w ciągu roku ;)
- zgodnie z założeniami nie przejechałem również rekordowej liczby kilometrów w terenie ;))
- zgodnie z założeniami poprawiłem natomiast - i to znacząco (o ponad 2,5 km/h!) średnią prędkość (również dzięki zamontowaniu lemondki) - kosztem nieznacznego spadku procentowego udziału jazdy terenowej, która, jak wiadomo, przeważnie zwalnia
- zgodnie z założeniami odbyłem co najmniej 250 wyjazdów - a dokładnie 278, co stanowi nowy rekord w tej kategorii :)
- suma przejechanych kilometrów grubo przekroczyła planowane 7500, bo po raz drugi w historii udało się zrobić ponad 10 000. Przy okazji objechaliśmy z Merysią Ziemię po równiku po raz wtóry, czyli przekroczyliśmy 80 000 km dotychczasowego przebiegu roweru.
- co prawda nie zrobiliśmy planowanych 20 setek przy tej okazji (nie było generalnie rzecz ujmując na to czasu), ale za to przekroczyliśmy magiczną liczbę 500 zaliczonych na rowerze gmin!
- a ponadto odwiedziliśmy nowy, piąty kraj (Szwecja) przy okazji wyprawy na Bornholm. Przy okazji zahaczyliśmy też o Niemcy i połączyliśmy w jedną całość wybrzeże od Świnoujścia do Słupska. Byliśmy także w całkiem nowych stronach podkarpacko-lubelskich.
- nie sposób nie wspomnieć także nowych rekordów prędkości pobijanych kilkukrotnie w ciągu roku oraz Historycznego Antyrekordu z końca listopada ;)
A wszystko w dodatku (nie licząc kompletnych drobiazgów typu kapeć, czy złamana nóżka) zupełnie, absolutnie bezawaryjnie.
Podsumowując: moja Merida to najlepszy rower świata :*
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 24.30km
  • Czas 01:01
  • VAVG 23.90km/h
  • Temperatura -8.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

ćU

Poniedziałek, 29 grudnia 2014 · dodano: 29.12.2014 | Komentarze 4

ćU, no bo lustrzane odbicie wczorajszej wycieczki: rano od M. do p. na P. pod umiarkowany, jeśli chodzi o siłę, ale paskudnie mroźny wiatr - bez pętelki, najkrótszym wariantem.
Wieczorem wiatr osłabł i zrobił się bardziej tylno-boczny, więc już z pętelką.
Sakwy niezbyt ciężkie.
Trasa niby ta sama - a wyszło o 100 m więcej - jak to?! ;)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 24.20km
  • Czas 01:02
  • VAVG 23.42km/h
  • Temperatura -10.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć rześkawa

Niedziela, 28 grudnia 2014 · dodano: 28.12.2014 | Komentarze 0

Rano pod słaby, ale rześkawy wiaterek od M. do p. na P. via pętelka.
Ponieważ po południu zrobiło się jeszcze rześczej (czyli minus dziesięć) - więc powrót na lenia, bo bez pętelki - choć już z wiaterkiem.
Sakwy lekkie; nowy roczny rekord liczby wyjazdów w ciągu roku :)
Kategoria 1. Only Uć


  • DST 21.70km
  • Teren 8.20km
  • Czas 01:09
  • VAVG 18.87km/h
  • Temperatura -8.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wiączyńskie wymrażanie

Sobota, 27 grudnia 2014 · dodano: 27.12.2014 | Komentarze 4

Po kilku dniach lania i wiania nieco przyprószyło i porządnie zmroziło - a że świąteczne obowiązki odbębnione - trzeba było się wreszcie ruszyć dojakiegośbylegdzie;) Pojechaliśmy więc na krótką przejażdżkę z M. do Wiączyńskiego Lasu - M. chciała koniecznie nieszosami, więc władowaliśmy się w zamarznięte koleiny z błota (patrz: średnia prędkość wyjazdu i liczba km w terenie;) - odwiedziliśmy m.in. największy pepoż leśny i Wiatę Pod Dębami - w obu miejscach termikę ratował nam termos z litrem herbatki malinowo-poziomkowo-zielono-cytrynowo-żeńszeniowo-miodowej. Ale potem zrobiło się już dość koszmarnie (chyba kwestia braku przyzwyczajenia tej zimy do mrozu - bo, mróz - i owszem - ale bez przesady), więc szybko skonsumowałem jabłecznik - i wróciliśmy przez Jędrusiów o pierwszym zmroku.
Sakwy z termosem i ciastem, wiatr słaby (ale nieprzyjemnie przenikliwy) z NE i E, las ładnie pobielony :)
275 wyjazd w tym roku - czyli, jeśli chodzi o częstotliwość wyjazdów - rekord zeszłoroczny wyrównany :)


  • DST 41.70km
  • Teren 0.20km
  • Czas 01:44
  • VAVG 24.06km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć i Opłotki z Dziesięciotysięcznikiem nr 2

Niedziela, 21 grudnia 2014 · dodano: 21.12.2014 | Komentarze 6

Rano, centralnie pod koszmarny wiatr z W (piana na pysku, stawanie na pedałach etc.) możliwie najlepiej osłoniętą trasą od M. do p. na K.
A po południu, o zmierzchu powrót - tym razem dwukrotnie dłuższą opcją, bo z wiatrem (tylnym do bocznego) - równie chyba silnym, co rano. Trasa przez Opłotki (via Bronisiny) klasyczno-asfaltowa (bo wszędzie poza asfaltem błota) - na koniec jeszcze tradycyjna pętelka wokół Dellicji.
Sakwy lekkie.
Podczas powrotu stuknęło 10 000 przejechanych km w 2014 r. - po raz drugi w historii w ciągu jednego roku :)



  • DST 51.50km
  • Teren 0.40km
  • Czas 02:07
  • VAVG 24.33km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć i Opłotki z Dwiema Ziemiami

Środa, 17 grudnia 2014 · dodano: 17.12.2014 | Komentarze 6

Świtem bladym od M. do p. na L. via Rude Opłotki - dziś opcja najbardziej okrężna, bo ze względu na wczorajsze opady - z ominięciem (na ile się dało) fragmentów terenowych. Pod umiarkowany, momentami dość silny wiatr z W prosto w pysk.
Wieczorem już po ciemku powrót podobnie - tylko nieco bardziej skrótowo w Bronisinach. Wiatr z SW, a więc zazwyczaj tylno-boczny.
Sakwy w obie strony niezbyt ciężkie. Wczoraj nieco przeczyściłem napęd - i od razu poszło lżej i szybciej - więc może (po)chorobowy brak formy to po prostu usmarowane zębatki i łańcuch były? ;)
No i sprawa najistotniejsza - dzisiaj po raz drugi Meridzia okrążyła Ziemię po równiku! Oba okrążenia zajęły jej ponad 13 lat - ale drugie kółko to już tylko nieco powyżej 4 lat ;))


  • DST 25.80km
  • Czas 01:10
  • VAVG 22.11km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt MERIDA KALAHARI 500
  • Aktywność Jazda na rowerze

Uć cherlawa

Poniedziałek, 15 grudnia 2014 · dodano: 15.12.2014 | Komentarze 0

Trasa klasyczna: M. - pętelka - p. na P. - pętelka - M.
Rano cherlawość skrajna (po?)chorobowa - wieczorem dodatkowo korek-gigant, fala czerwonych latarń, a na dodatek świąteczny jarmark na P. na całej szerokości - no, to nie są warunki do robienia czasówek (mimo słabego, bocznego wiatru i niezbyt obciążonych sakw).
Kategoria 1. Only Uć